W ŁKS Łódź bez zmian. Nie przyjechał żaden z nowych piłkarzy

Do tej pory kadra ŁKS cały czas się zmieniała, ale we wtorek nie pojawił się żaden nowy zawodnik.
Wprawdzie trener Wojciech Robaszek miał na zajęciach 20 zawodników, ale nie było żadnego nowego gracza. - Była szansa, aby z nami rozpoczął zajęcia Piotrek Gołuch z Włókniarza Zelów, ale przy sobie nie miał aktualnych badań lekarskich - tłumaczy Robaszek.

W treningu za to uczestniczył m.in. utalentowany junior z akademii Adrian Filipiak, który odrzucił ofertę Sokoła Aleksandrów i postanowił walczyć o kontrakt w klubie z al. Unii.

Na wtorkowy trening z kolei nie przyjechał Rafał Dawid, bramkarz Mechanika Radomsko, który był przymierzany do kadry łodzian. Jego oczekiwania były zbyt wysokie, jak na możliwości klubu. W miejsce Dawida prawdopodobnie pojawi się Kamil Woźniak, który ma ponoć zagrać w środowym sparingu na stadionie przy ul. Unii z MKS Kutno (początek o godz. 17). Robaszek przyznaje, że pracuje nad tym, aby na sparing dotarli jeszcze inni nowi piłkarze. - Być może będzie pomocnik i napastnik - zapowiada. - Nadal będzie testować zawodników na pozycje, na których w drużynie są braki.

W środę także okaże się, czy zawodnikiem ŁKS zostanie bramkarz Paweł Wiśniewski. Według trenera 27-letni bramkarz Włókniarza Zelów byłby ogromnym wzmocnieniem młodej drużyny. - Jego atutem są warunki fizyczne (191 cm wzrostu) oraz doświadczenie - uważa szkoleniowiec. W poprzednim sezonie w 27 spotkaniach wypuścił zaledwie 19 goli. W klubie wciąż czekają na decyzje pomocnika Zawiszy Rzgów Dawida Sarafińskiego, wychowanka klubu, którego trener Robaszek chciałby dołączyć do drużyny.

Tymczasem działacze ŁKS prowadzą rozmowy z potencjalnymi sponsorami i inwestorami. Jakub Gajownik, doradca prawny ŁKS, przyznaje, że nadal sieć szkół Cosinus jest mocno zainteresowana w finansowaniu drużyny z al. Unii. Nieoficjalnie wiadomo, że szefowie ŁKS także szukają firmy, która zostałaby sponsorem tytularnym.

Więcej o: