ŁKS za silny na IV ligę. Rozbił Pogoń-Ekologa Zduńska Wola

Bohaterem spotkania ŁKS z Pogonią Zduńska Wola był Adrian Kasztelan, który miał udział przy trzech golach dla zespołu z al. Unii
W meczu ŁKS-u z Pogonią Zduńska Wola wszystko było nowe. Drużyna z al. Unii jeszcze nigdy nie grała w tak niskiej lidze, więc zmiany kartki, gole i wreszcie punkty przejdą do historii klubu.

Gospodarze wyszli na boisko w koszulkach "ŁKS nigdy nie zginie", co blisko 2 tys. kibiców przyjęło oklaskami. Na pierwszą, historyczną zmianę trzeba było czekać tylko dziewięć minut, bo tyle wytrwał Olaf Okoński, któremu odnowiła się kontuzja.

Ełkaesiacy sprawiali wrażenie mocno stremowanych, bo przez pół godziny nie byli w stanie przeprowadzić składnej akcji. Mieli jednak w składzie Adriana Kasztelana, który wnosił do gry wielką jakość. To on dał sygnał do ataku, trafiając w 30. min piłką w poprzeczkę. A kopnął z ponad 30 m. Trzy minuty później kapitalnie dośrodkował z rzutu wolnego, a Szymon Salski uderzeniem głową zdobył historycznego gola dla klubu, w którym zaczynał karierę.

Kasztelan dokonał wielkiej sztuki, bo w ciągu kwadransa zaliczył trzy asysty. W 40. min po jego podaniu Adamowi Patorze pozostało tylko skierować piłkę do pustej bramki. W 43. min Kasztelan znów tak zacentrował z wolnego, że Patryk Kaczmarek nie dał szans swojemu bramkarzowi.

Kibice, którzy w tak dużej liczbie pojawili się na trybunach, mieli więc wielkie powody do radości. Bo już pierwsza połowa ŁKS-u w IV lidze potwierdziła, że drużyna jest zdecydowanym faworytem do awansu.

Pogoń starała się uniknąć pogromu, dlatego ograniczyła się do defensywy. Na boisku pojawił się nawet trener gości Grzegorz Kaleta, zresztą były ełkaesiak. Gospodarze starali się podwyższyć wynik strzałami z dystansu, lecz dobrze bronił bramkarz. Najwięcej kłopotów sprawiło mu uderzenie Kasztelana. W końcówce wynik mógł podwyższyć Łukasz Adamski, ale nie wykorzystał świetnej szansy. Nie pomylił się za to Rafał Jankiewicz, który w doliczonym czasie ustalił wynik meczu.

Następnym rywalem ŁKS ma być w środę Start Brzeziny. Nie wiadomo jednak, gdzie zostanie rozegrane spotkanie, bo działacze beniaminka chcą wynająć stadion w Łodzi.

ŁKS - Pogoń-Ekolog Zduńska Wola 4:0 (3:0)

Gole: Salski (33.), Patora (40.), samobójcza (43.), Jankiewicz (90.+2)

ŁKS: Woźniak - Słyścio, Salski, Zimoń, Białek - Okoński (9. Filipiak), Ślęzak Ż (86. Jurkowski), Żytek (62. Adamski Ż), Kasztelan Ż - Sarafiński - Patora (80. Jankiewicz)

Pogoń: Chruściel - K. Grzelak (63. Porada), Korona Ż, D. Grzelak, Piotrkowski - Cichosz (46. Kaleta), Boruń, Plisiecki (79. Radomski), Kaczmarek, Górzawski - Gorący (77. Królewiak)