ŁKS odniósł kolejne zwycięstwo, choć przegrywał z Włókniarzem Moszczenica

W ostatnim jesiennym spotkaniu wyjazdowym ŁKS pokonał Włókniarza Moszczenica
Początek meczu w Moszczenicy był wyrównany. ŁKS próbował zagrozić gospodarzom po stałych fragmentach gry wykonywanych przez Adriana Kasztelana. Blisko powodzenia byli Damian Zimoń i Michał Bielicki, lecz ich strzały bronił bramkarz Włókniarza. W 22. ucieszyli się miejscowi kibice, bowiem Andrzej Toma mocno strzelił z rzutu wolnego, Kamil Woźniak wybił przed siebie, a Daniel Olejnik kopnął ją do bramki. Jeszcze przed przerwą wyrównał Radosław Jurkowski po akcji Dawida Sarafińskiego. Ten ostatni już po przerwie dał ŁKS prowadzenie, które podwyższył Adam Patora, wykorzystując rajd prawą stroną Piotra Słyścia. Czwarte trafienie było efektem dośrodkowania z rzutu wolnego Kasztelana, które sfinalizował Zimoń. Gospodarzom udało się tylko zmniejszyć rozmiary porażki do dwóch goli.

Włókniarz Moszczenica - ŁKS 2:4 (1:1)

Gole: Olejnik 22., Kuchta 73. - Jurkowski 37., Sarafiński 49., Patora 66., Zimoń 70.

ŁKS: Woźniak - Słyścio, Ślęzak, Zimoń, Majcherowicz - Jurkowski (79. Jankiewicz), Kasztelan (86. Surowiec), Zaleśny, Sarafiński, Bielicki - Patora (89. Okoński)