Czwarte miejsce ŁKS Łódź w turnieju halowym

Paweł Hajduczek już strzela gole. Na razie w turnieju halowym, w którym ŁKS Łódź zajął czwarte miejsce
Nie było większych niespodzianek w czasie drugiego dnia przygotowań do rundy wiosennej piłkarzy ŁKS. Na sobotnich porannych zajęciach było 21 zawodników, w tym jeden nowy piłkarz - Paweł Hajduczek. Zabrakło chorego Adriana Filipiaka i Olafa Okońskiego, który do zespołu dołączył przed sobotnim treningiem. Po porannych zajęciach siedmiu zawodników - Kamil Woźniak, Dawid Sarafiński, Adam Patora, Radosław Jurkowski, Piotr Słyścio, Paweł Hajduczek i Aleksander Ślęzak - wzięło udział w turnieju halowym, którego organizatorem był ośrodek Sport Vera. W imprezie uczestniczyło osiem drużyn. Grano systemem każdy z każdym, a mecze trwały 15 minut.

W spotkaniu otwarcia piłkarze lidera IV ligi zremisowali z Kryszpolem 4:4 (gole: Sarafiński 2, Patora, Słyścio), następnie ulegli Baeuty 2:4 (Sarafiński 2), drużynie organizatora imprezy Sport Verze 0:1 i zremisowali z Ziną 1:1 (Hajduczek). - Spokojnie, jesteśmy typową drużyną turniejową - tak skomentował pierwszą serię spotkań trener Robaszek. W następnych meczach jego podopieczni pokonali Sanoco 4:0 (Sarafinski, Ślęzak, Patora, Słyścio), Galimatias 3:0 (Sarafiński 2, Patora), a w ostatnim spotkaniu rozgromili Czarnego Konia 9:0 (Sarafiński 3, Patora 2, Jurkowski 2, Woźniak, Hajduczek).

Słabszy początek imprezy w wykonaniu piłkarzy ŁKS sprawił, że wywalczyli czwarte miejsce. - Najgorsze dla sportowca - podsumował występ Woźniak, który minimalnie przegrał rywalizację o tytuł najlepszego bramkarza turnieju z Dariuszem Słowińskim (Zina). Najlepszym strzelcem został z kolei Rafał Serwaciński (Sport Vera), który strzelił 22 gole. Turniej wygrała drużyna Sport Very, drugie miejsce zajęła Zina, trzecie Beauty, czwarty był ŁKS, piąty Kryszpol, szósty Galimatias, siódmy Czarny Koń, a ósmy - Sanoco.