Paweł Hajduczek po debiucie ŁKS: "Najbardziej cieszy wygrana"

- Nie wiem, czy był to debiut marzenie. Mnie najbardziej cieszy wygrana - mówi Paweł Hajduczek, który zdobył dwie bramki dla ŁKS w wygranym meczu z Jutrzenką Warta.
Ełkaesiacy ograli w niedzielę Jutrzenkę 3:0, a autorem dwóch goli był Hajduczek, najlepszy zawodnik na boisku. - Moim celem jest granie dla zespołu. Nie wiem, czy był to debiut marzenie. Mnie najbardziej cieszy wygrana - przyznaje skromnie piłkarz.

W spotkaniu z Jutrzenką było widać, ze Hajduczek o kilka klas przerasta umiejętnościami pozostałych piłkarzy na boisku. Nic w tym dziwnego, bo w swojej karierze Hajduczek występował w ekstraklasach we Francji, w Grecji, na Ukrainie, w Kazachstanie i Gruzji. Na Ukrainie, a konkretnie na Krymie, Hajduczek, grał ponad dwa lata. Był wtedy zawodnikiem Tawriji Symferopol [występował tam także były ełkaesiak Piotr Klepczarek - przyp. red.]. - Szkoda, że Krym idzie w stronę Rosji - przyznaje ze smutkiem piłkarz. - Z perspektywy sportowej lepiej grać w lidze rosyjskiej, bo występują w niej lepsze zespoły. Lecz Krym jest ukraiński, a dla mnie osobiście to duże przeżycie, bo mam tam mnóstwo kolegów Ukraińców, którzy mają za sobą nawet grę w reprezentacji tego kraju. Dość często do mnie przyjeżdżają, dlatego z niepokojem śledzę sytuację na Krymie - dodaje na koniec.

Więcej o: