ŁKS rozgromił Start Brzeziny na własnym boisku. III liga coraz bliżej

Bardzo dobre spotkanie rozegrał ŁKS, który w piątkowe popołudnie bez najmniejszych problemów pokonał Start Brzeziny. Spotkanie zakończyło się rezultatem 4:0 dla łodzian
ŁKS był zdecydowanym faworytem meczu, bowiem przyjezdni zajmują przedostatnie miejsce w tabeli, a łodzianie walczą o awans do III ligi. Mimo to przez pierwsze 20 minut toczyła się w miarę wyrównana gra. Oba zespoły miały swoje okazje, jednak najpierw w bramkę mocnym strzałem nie trafił Bogusław Saganowski (Start), który był w zasadzie jedyną wyróżniającą się postacią, a swoją sytuację zmarnował także Adam Patora. W 26. minucie po zagraniu Adriana Kasztelana z rzutu rożnego strzał głową na bramkę zamienił Aleksander Ślęzak. Sześć minut później po faulu na Adrianie Filipiaku w polu karnym jedenastkę wykorzystał Kasztelan i ŁKS prowadził już 2:0. Jeszcze przed przerwą Marcin Zimoń dobił rywali, a także po stałym fragmencie gry zdobył bramkę.

Druga połowa również doskonale rozpoczęła się dla łodzian. Po zagraniu Adama Patory swoją drugą bramkę strzelił Kasztelan. Trzeba przyznać, że zawodnik ŁKS mówił prawdę przed meczem ze Startem, ponieważ stwierdził, że oprócz asyst chce również wpisać się na listę strzelców. Do końca spotkania kibice zgromadzeni przy al. Unii bramek już nie oglądali, choć ŁKS ciągle atakował. Wyjątkowo szczęścia w meczu nie miał Patora, najlepszy strzelec łodzian. Nie wykorzystał kilku dogodnych sytuacji, w których piłka zazwyczaj mu uciekała spod nóg lub nie trafiał w bramkę.

ŁKS Łódź - Start Brzeziny 4:0 (3:0)

Bramki: Aleksander Ślęzak 26, Adrian Kasztelan 32, 58, Marcin Zimoń 38

ŁKS: Przybylski - Filipiak (60. Mordalski), Słyścio, Zimoń, Salski, Hajduczek, Sarafiński (57. Jurkowski), Surowiec, Kasztelan (78. Kopa), Ślęzak, Patora

Start: Słowiński - Pabiniak, Ryplewicz, Saganowski, Olszewski, Rosiak (76. Klimczak), Szubert (66. Swaczyna), Kaźmierczak, Knera, Mikołajczyk (45. Grzywacz), Mordon (28. Bernat)