Pomocnik ŁKS po wygranej ze Startem Brzeziny: "Powinniśmy wygrać wyżej"

- Uważam, że powinniśmy wygrać wyżej, ale w drugiej połowie w naszą grę wkradło się rozluźnienie - podsumowuje mecz ze Startem Brzeziny Adrian Kasztelan, pomocnik ŁKS Łódź
ŁKS, lider tabeli łódzkiej IV ligi, wygrał trzecie spotkanie wiosną. Tym razem pokonał na stadionie przy al. Unii Start Brzeziny 4:0. Niewątpliwie najlepszymi zawodnikami meczu byli Aleksander Ślęzak i Adrian Kasztelan, który w spotkaniu zaliczył swoje dwa pierwsze gole w sezonie. Dodatkowo - już tradycyjnie - asystował przy dwóch bramkach. Przed spotkaniem ze Startem Kasztelan zapowiadał, że uczyni wszystko, aby zdobyć wreszcie swoje gole. - W końcu trafiłem, ale miałem też bardzo dobrą okazję, aby zdobyć trzecia bramkę. To miłe, że trener Wojciech Robaszek chwalił mnie po meczu. Mam nadzieję, ze zdobyte bramki pomogą mi, aby grać jeszcze bardziej skutecznie, bo jestem ofensywnym zawodnikiem. Uważam, że powinniśmy wygrać wyżej, ale w drugiej połowie w naszą grę wkradło się rozluźnienie, dlatego skończyło się tylko na 4:0. Najważniejsze są jednak trzy punkty - podsumowuje mecz.

Kasztelan nie chce jednak oceniać gry rywala. - Ponieważ skupiamy się na sobie. Nie był to jednak rywal z najwyższej półki - dodaje.

Pomocnik ŁKS uważa, że Adam Patora, który piątkowe spotkanie zakończył bez gola, wreszcie przełamie się. - W poprzedniej rundzie, gdziekolwiek by kopnął piłkę, padała bramka, a teraz musi czekać na pierwszego gola. Taki los napastnika. Wierzymy, że w następnym meczu strzeli gola. Adam jest takim chłopakiem, który się nie denerwuje, jest ambitny, na pewno chce strzelać kolejne gole, których w rundzie jesiennej zdobył 19 - uważa Kasztelan.