Pewne zwycięstwo ŁKS, czyli zderzenie malucha z ciężarówką

Ogromnymi krokami do III ligi zmierzają piłkarze ŁKS, którzy w sobotę wygrali kolejne spotkanie. Tym razem podopieczni Wojciecha Robaszka rozprawili się z Orłem Nieborów, którego pokonali, strzelając pięć bramek
Widać, że ŁKS organizacyjnie przygotowuje się do rozgrywek III ligi, bowiem na mecz do Nieborowa przyjechał luksusowym autokarem, którego nie powstydziłyby się nawet kluby ekstraklasy. Pojazd był klimatyzowany, przystosowany do potrzeb piłkarzy, a na każdym fotelu umieszczony był ekran, na którym piłkarze mogli m.in. obejrzeć filmy dzięki telewizji satelitarnej.

Po wejściu na boisko okazało się, że ŁKS nie prezentuje jeszcze ligowej formy. Mimo to wiedział, że przyjechał po zwycięstwo, a na bramki wystarczyło tylko chwilę poczekać. Pierwszą z rzutu karnego po faulu na Jurkowskim strzelił Adrian Kasztelan. Następnie gra wyrównała się, a pod koniec pierwszej połowy na strzał z dystansu zdecydował się Paweł Hajduczek. Piłka po jego uderzeniu trafiła w plecy Michała Zaleśnego i wpadła się do bramki.

Bohaterem drugiej odsłony był niewątpliwie Dawid Sarafiński, który zdobył dwie piękne bramki po solowych akcjach. Przy trafieniu na 3:0 w polu karnym ograł trzech rywali i strzelił w długi róg. W 80. minucie ponownie wpisał się na listę strzelców, ale zaledwie 60 sekund później wyleciał z boiska. Został bowiem uderzony, a po przepychance i utarczce słownej z sędzią otrzymał drugą żółtą kartkę. Wynik meczu ustalił Damian Kopa, dla którego była to pierwsza bramka w barwach ŁKS. - Mogę być zadowolony, skoro w dwumeczu wygrywa się 12:1 [ŁKS wygrał pierwszy mecz aż 7:1 - red.] - cieszył się po spotkaniu trener ŁKS.

Szkoleniowiec rywali Zbigniew Czerbniak podkreślał, że Orzeł to klub typowo amatorski. - Z kolei ŁKS to w pełni profesjonalna drużyna - mówił Czerbniak. - Ten mecz przypominał zderzenie malucha z ciężarówką. A od jutra znów zaczniemy treningi, a na zajęciach będę miał zaledwie ośmiu zawodników.

Warto wspomnieć, że w meczu przeciwko ŁKS nie zagrał dwóch najskuteczniejszych graczy Orła, czyli Dawid Sut i Krystian Siatkowski, którzy do tej pory strzelili ponad 30 bramek. Zatrzymały ich jednak kontuzje.

Orzeł Nieborów - ŁKS 0:5 (0:2)

Bramki: Adrian Kasztelan 9, Michał Zaleśny 43, Dawid Sarafiński 48, 80, Damian Kopa 86

Orzeł: Jędrzejewski - Plichta, Domińczak (71. Rozkwitalski), Pomianowski, Rembowski Ż, Wierzbicki Ż (66. Bartosiewicz), Tkacz, Kuciński, Krzeszewski Ż (88. Zwierz), Trakul, Kosiorek

ŁKS: Przybylski - Kasztelan, Filipiak, Sarafiński CZ (2xŻ), Ślęzak (46. Adamski) - Zaleśny (58. Kopa), Jurkowski Ż (46. Mordalski), Salski, Słyścio Ż, Zimoń - Hajduczek Ż (85. Surowiec)