ŁKS Łódź gra ostatni mecz w IV lidze w roli gospodarza

Meczem z Włókniarzem Moszczenica piłkarze ŁKS pożegnają sezon na stadionie przy al. Unii. Następnym razem będzie można ich zobaczyć już w III lidze.
Do tej pory podopieczni trenera Wojciecha Robaszka na swoim boisku wygrali 12 spotkań, cztery razy remisowali i dwukrotnie schodzili z boiska pokonani. O dziwo, lepsze statystki mają na wjeździe, gdzie stracili tylko pięć punktów (remis i porażka). W rundzie rewanżowej siebie ełkaesiacy jeszcze nie przegrali.

W niedziele trenerzy i zawodnicy ŁKS chcą efektownie pożegnać się ze swoimi kibicami, ponieważ w roli gospodarzy wystąpią po raz ostatni w IV lidze. Pozostałe mecze z Astorią Szczerców, Zjednoczonymi Stryków i Widokiem Skierniewice rozegrają bowiem na boiskach rywali.

W klubie nikt nie ukrywa, że w niedzielę ŁKS ma atakować i strzelać bramki. Dlatego - jak mówią szkoleniowcy - nie ma znaczenia, kto zagra w bramce czy w obronie. Najważniejsza jest efektowna i skuteczna gra. Z tym może być jednak problem, bo najskuteczniejszy napastnik Adam Patora w środowym spotkaniu z Concordią doznał kontuzji i jego występ jest niepewny. Zastąpi go Michał Zaleśny, wiosną spisujący się bardzo dobrze. Trener Robaszek nie może też liczyć na Aleksandra Ślęzaka, który po naderwaniu mięśnia dwugłowego raczej nie zagra do końca sezonu. Niepewny jest udział narzekającego na uraz Adriana Filipiaka. Wszystko za to wskazuje na to, że na boisku pojawi się najbardziej doświadczony z ełkaesiaków Paweł Hajduczek.

W dwóch ostatnich meczach u siebie ŁKS strzelił dziewięć goli. Włókniarz, który w niedzielę przyjedzie do Łodzi, przed rozpoczęciem rozgrywek był uważany za kandydata do spadku. Jednak wiosną podopieczni trenera Tomasza Fiszera spisują się znakomicie. W rundzie rewanżowej zdobyli już 30 punktów, o trzy nawet więcej niż jesienią. Wiosną przegrali tylko raz - z KS Paradyż 1:2.W ostatnim czasie Włókniarz bezbramkowo zremisował z silnymi Zjednoczonymi Stryków, rozbił na wyjeździe Widok Skierniewice 4:0, zaś w środę zremisował na swoim stadionie z Jutrzenką Warta 4:4 (gole: Daniel Olejnik 2, Sławomir Stańczyk i Michał Nowak). Po 33. kolejkach zajmują piąte miejsce w tabeli. Jesienią ŁKS wygrał w Moszczenicy 4:2.

Do meczu z Włókniarzem przygotowują się także kibice klubu z al. Unii. Zapowiadają zorganizowanie pokazu, jakiego w tym sezonie na stadionie ŁKS-u jeszcze nie było. Organizatorzy meczu spodziewają się kompletu widzów.

Początek spotkania w niedzielę o godz. 17.

W pozostałych meczach w IV lidze zagrają: Sobota: Start Brzeziny - LKS Mierzyn (16), Pogoń Zduńska Wola - Concordia Piotrków (17), Widok Skierniewice - Zjednoczeni Stryków (17), Włókniarz Zelów - KS Paradyż (17), Pilica Przedbórz - Warta Działoszyn (17), Mazovia Rawa Mazowiecka - Czarni Rząśnia (17), Zawisza Pajęczno - Orzeł Nieborów (17); niedziela: Jutrzenka Warta - Astoria Szczerców (17.30).