Wielki pech Tomasza Kowalskiego. Pomocnik ŁKS nie zagra przez kilka tygodni

Tomasz Kowalski poprowadził ŁKS do wygranej z Omegą Kleszczów. Niestety, doznał też kontuzji.
PIŁKA NOŻNA. W sobotnim meczu z Omegą Kowalski debiutował w pierwszym składzie ŁKS w ligowym meczu. I był to debiut bardzo udany. 21-latek był motorem napędowym drużyny. Zdobył też gola. Niestety, piłkarz doznał urazu i musiał przedwcześnie opuścić boisko. - W czasie walki o piłkę upadłem. Noga mi się podwinęła i poczułem ból. Sam poprosiłem o zmianę - opowiada Kowalski.

W poniedziałek piłkarz był u lekarza i diagnoza nie jest niestety najlepsza. - To naderwanie wiązadła w kolanie - mówi ełkaesiak. Teraz czeka go kilka tygodni przerwy.

Kowalski nie jest jedynym graczem ŁKS, który narzeka na zdrowie. Kontuzjowani są też Adrian Kasztelan i Kamil Cupriak, a do grona piłkarzy leczących urazy po sobotnim meczu dołączył Marcin Zimoń. On też ma problem z kolanem.

W środę ŁKS zagra na wyjeździe z WKS Wieluń.