ŁKS bliski niespodzianki. Pałac lepszy o włos

Siatkarki ŁKS Commercecon Łódź były bliskie sprawienia niespodzianki w meczu 1/16 Pucharu Polski. Pierwszoligowe zawodniczki dopiero po tie-breaku uległy Pałacowi Bydgoszcz 2:3
Przed meczem z Pałacem w drużynie ŁKS przytrafiła się najgorsza z możliwych kontuzji. Urazu doznała jedyna rozgrywająca drużyny Aleksandra Filip. - Mamy jednak na to rozwiązanie. Na rozegraniu zagrają na zmianę Agnieszka Wołoszyn i Katarzyna Jaszewska - mówił przed spotkaniem Maciej Bartodziejski, trener ŁKS.

Teoretycznie bydgoszczanki powinny przyjechać do Łodzi po szybkie zwycięstwo. Tymczasem osłabione łodzianki od początku spotkania prowadziły. Grały równo i bez przestojów, a rywalki popełniały szkolne błędy. Najgorzej radziła sobie rozgrywająca Marta Biedziak, której wystawy były za niskie lub niedokładne. Przekładało się to na atak, a słabość rywali wykorzystały ełkaesianki. Wynik 25:17 w meczu pierwszoligowca z zespołem z Orlen Ligi mówi sam za siebie.

W drugiej partii gra nieco się wyrównała, choć poziom spotkania pozostawiał wiele do życzenia. Remis utrzymywał się do stanu 14:14, kiedy to podopieczne Adama Grabowskiego zdobyły trzy punkty z rzędu. Pałac uruchomił swój blok, bo wcześniej była to domena tylko ŁKS, i zaczął prezentować się lepiej. Bydgoszczanki miały trzy piłki setowe, których nie mogły wykorzystać. Ostatecznie wygrały dopiero na przewagi atakiem z przechodzącej piłki.

Ełkaesianki piąty bieg włączyły w kolejnej partii. Znów rozpoczęły od dobrego bloku i skutecznego ataku. Świetnie w roli rozgrywającej radziła sobie Jaszewska, która nie miała problemów nie tylko z dokładną wystawą, ale również z grą przez środek. Siatkarki Pałacu wciąż nie ustrzegły się błędów, choć gdy dobrze rozegrały piłkę, prezentowały się lepiej w ataku. Przez większość seta nie były jednak skuteczne, brakowało im też defensywy, dlatego to łodzianki zwyciężyły aż 25:14.

O kolejnej partii podopieczne Bartodziejskiego chciałyby jak najszybciej zapomnieć. Nic nie pozostało z ich dobrego bloku i świetnej obrony. Do tego popełniały masę błędów, a Bydgoszcz grała prostą, ale skuteczną siatkówkę. Efekt? Zwycięstwo Pałacu 25:8.

Tie-break nie rozpoczął się najlepiej dla łodzianek. Pałac prowadził już 4:1, a Bartodziejski poprosił o czas. W najważniejszym momencie zabrakło dobrego rozegrania, a ŁKS wciąż musiał radzić sobie z zastępczyniami Filip (2:8). Niestety, łodzianki nie znalazły już odpowiedniego rytmu i przegrały 7:15, a cały mecz 2:3. Tym samym odpadły z rozgrywek Pucharu Polski.

ŁKS Commercecon Łódź - Pałac Bydgoszcz 2:3

Sety: 25:17, 24:26, 25:14, 8:25, 7:15

ŁKS: Jaszewska, Ślęzak, Gajewska, Wołoszyn, Kubieniec, Suwińska, Szyjka (libero) oraz Kubieniec, Kucharczyk

Pałac: Biedziak, Fojucik, Skorupa, Czyżnielewska, Twardowska, Misiuna, Korabiec (libero) oraz Dybek