Nowa hala na ŁKS. Miasto poszuka firmy, która zbuduje halę i ją... sfinansuje?

Władze miasta są coraz bliżej rozpoczęcia budowy hali przy al. Unii. Wszystko wskazuje, że podejdą do niej w niespotykany w Łodzi sposób.
Niedawno pisaliśmy o tym, że miasto wróciło do pomysłu budowy hali przy al. Unii. Przetarg trzeba byłoby rozpisać najpóźniej w grudniu tego roku, gdyż inaczej stracono by dofinansowanie z Ministerstwa Sportu. Warto się spieszyć, ponieważ rząd skłonny jest wyłożyć połowę z planowanych do wydania około 30 mln zł. Zwłaszcza że nic nie wyszło z hucznie zapowiadanego przed wyborami remontu hali sportowej przy ul. Skorupki. By otrzymać pieniądze z ministerstwa, miasto musi uzyskać oficjalne poparcie z trzech największych związków sportów halowych: siatkarskiego, koszykarskiego i piłki ręcznej. Przedstawiciele miasta są już po spotkaniach z szefami związków i wszyscy takiego wsparcia udzielili. W tym tygodniu starania Łodzi wsparł Paweł Papke, nowy prezes PZPS.

Wspominaliśmy też w "Wyborczej", że władze Łodzi szukają sposobu, by rozpocząć szybciej inwestycję. Miało się tak stać, jeśli znajdzie się inny sposób jej realizacji niż typowy przetarg. I wszystko wskazuje na to, że znalazło. Jak ustaliliśmy, najbardziej prawdopodobnym pomysłem jest jedna z odmian partnerstwa publiczno-prywatnego, a konkretnie system zaprojektuj-wybuduj-sfinansuj. W takiej formule Łódź poszukałaby prywatnego inwestora, który nie tylko zbudowałby halę, ale i znalazł na to pieniądze. UMŁ w kolejnych latach spłacałby halę w ratach. Jeśli magistrat ostatecznie zdecyduje się na to rozwiązanie, procedury mogą zacząć się jeszcze w pierwszej połowie roku, nawet w maju. Bez względu na wszystko, w mieście zamierzają postawić halę najpóźniej do końca 2016 roku.

Co ciekawe, taka propozycja w skali Łodzi jest pionierskim rozwiązaniem. W ten sposób w naszym mieście nie przeprowadzono bowiem jeszcze ani jednego przetargu. W Polsce takich przykładów jednak nie brakuje. Kilka z nich znajduje się we Wrocławiu, m.in. afrykarium w tamtejszym zoo.

Po nieudanym podejściu do budowy hali wraz ze stadionem trzytysięczny obiekt został mocno okrojony. Zrezygnowano m.in. z podziemnych parkingów i łącznika z Atlas Areną. Poszukiwane są także oszczędności w samym wyposażeniu obiektu. Z hali miałyby korzystać przede wszystkim siatkarki Budowlanych i ŁKS oraz koszykarskie sekcje klubu z al. Unii.