Siatkówka. ŁKS chce do ekstraklasy, ale liga się raczej na to nie zgodzi

Siatkarki ŁKS Commercecon starają się o awans do ekstraklasy. Wszystko wskazuje jednak na to, że mimo dobrych wyników marzenia o grze w elicie będą musiały odłożyć.
SIATKÓWKA. Po świetnych występach w pierwszej rundzie fazy zasadniczej I ligi władze ŁKS Commercecon zdecydowały, że klub będzie starał się o awans do Orlen Ligi. Nie wystarczy do tego jednak tylko zwycięstwo na zapleczu ekstraklasy. Orlen Liga jest "zamknięta", a to oznacza, że grają w niej wyłącznie zespoły, które spełniają odpowiednie warunki sportowe i organizacyjne. Żadna z drużyn nie spada ani nie awansuje.

- Chcemy się zmierzyć z nowym celem - mówił Bartosz Wencław, wiceprezes klubu. - Finansowo sobie poradzimy, jesteśmy już w czwórce I ligi, a to był kolejny warunek do awansu. Dlatego teraz czekamy już tylko na decyzję Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej, organizatora rozgrywek.

Co na to włodarze Orlen Ligi? - My z kolei czekamy na zakończenie aktualnego sezonu ekstraklasy - mówi "Wyborczej" Jacek Kasprzyk, dyrektor Orlen Ligi. - Na razie ŁKS spełnił swój warunek, bo do 31 stycznia wysłał do nas wniosek z prośbą o dołączenie do elity. Po sezonie zarząd wspólnie z radą nadzorczą będą podejmowali decyzje, oczywiście po wcześniejszych wizytacjach oraz weryfikacji kandydatów.

Największym problemem ełkaesianek w staraniach o ekstraklasę jest brak odpowiedniej hali. Jedynym obiektem w Łodzi spełniającym wymogi Orlen Ligi jest Atlas Arena. Hala przy Bandurskiego ma jednak niewiele wolnych terminów, o czym dobrze wiedzą grające w niej siatkarki Budowlanych. Z tego powodów większość meczów jest wyznaczana na poniedziałek. O ewentualną grę ełkaesianek w Atlas Arenie zabiega wiceprezydent Łodzi Tomasz Trela, który twierdzi, że oba zespoły powinny być traktowane równo. W tym tygodniu ma rozmawiać o tym z Krzysztofem Maciaszczykiem, szefem Atlas Areny. - Nie ukrywam, że bardzo trudno będzie zmieścić mecze i treningi ŁKS w terminarzu hali. Ale jest to możliwe - mówi Maciaszczyk. - Będziemy potrzebowali jednak dużej elastyczności ze strony klubu oraz ligi. Nie ma w tym naszej złej woli, bo bardzo podoba mi się funkcjonowanie ŁKS. Mamy jednak wiele imprez, a Atlas Arena to nie jest typowa hala sportowa. Kalendarz wydarzeń ustalamy często nawet z dwuletnim wyprzedzeniem. Pewnych rzeczy nie jestem w stanie zagwarantować.

Jednak nawet zgoda Atlas Areny nie zapewni ŁKS awansu. Potrzebna jest decyzja PLPS. Dowiedzieliśmy się, że przed niedawnym finałem Pucharu Polski kobiet w Kędzierzynie-Koźlu doszło do zebrania prezesów Orlen Ligi i PlusLigi. Podjęto na nim decyzję, że w przyszłym sezonie żadna z lig nie zostanie powiększona. Mało tego, padły nawet głosy o zmniejszenie obu lig, ponieważ kalendarz jest zbyt przeładowany.

Mistrza Polski kobiet poznamy najpóźniej 13 maja, więc to po tym terminie można spodziewać się oficjalnych decyzji w sprawie ŁKS Commercecon.

Więcej o: