ŁKS - Radomiak. Ile wart jest łódzki zespół? Sprawdzi lider

W sobotę powinniśmy poznać prawdziwą wartość ŁKS. O godz. 17 przy al. Unii łodzianie zmierzą się z liderem trzeciej ligi - Radomiakiem.
PIŁKA NOŻNA. To właśnie drużynę z Radomia ŁKS miał gonić jeszcze jesienią. Pogoń się jednak nie udała, chociaż działacze zdecydowali się nawet na zmianę trenera - Wojciecha Robaszka zastąpił Andrzej Kretek. I on w końcu stracił pracę. Dziś o dogonieniu Radomiaka nie ma już mowy, bo strata do lidera wynosi aż 19 punktów. W sobotę przekonamy się jednak, jak ŁKS prezentuje się na tle już właściwie drugoligowca, bo zespołu z Radomia nikt już zapewne nie dogoni. Nie zapominajmy też, że nowy trener Marek Chojnacki mówił, że realne jest drugie miejsce w tabeli na koniec ligi.

- Wiosną nie przegraliśmy u siebie w lidze, dlatego uczynimy wszystko, by w sobotę podtrzymać dobrą passę - zapowiada Chojnacki. Czy to realne? - Głowy nie dam, ale planowane zmiany w składzie powinny przynieść efekt w postaci lepszej gry i wygranej - argumentuje.

Jedno jest pewne, że skład z przegranego meczu z Pilicą Białobrzegi przejdzie do historii. W sobotę łodzianie zagrają w ustawieniu 1-4-4-2. Zamiast Marcina Zimonia i Roberta Sieranta w defensywie zobaczymy Adriana Filipiaka i Jacka Karbowniaka. Korekt należy się też spodziewać w pomocy i ataku. Według trenerów - Chojnackiego i Dariusza Bratkowskiego - trudno o lepszy moment, by sprawdzić piłkarzy, którzy w przyszłym sezonie mają walczyć o II ligę. W klubie można usłyszeć, że jeśli drużyna znów przegra, to niektórzy gracze nie będą mogli liczyć na miejsce w kadrze na następny sezon. - Zatem wszystko w ich nogach. Swoje przywiązanie do klubu najlepiej pokazać na boisku - mówi jeden działaczy.

Radomiak w przeszłości grał już w Łodzi, ostatni raz dziewięć lat temu. W czerwcu 2006 roku ŁKS pokonał go u siebie 1:0 po golu Igora Sypniewskiego i tym samym przypieczętował awans do ówczesnej I ligi. Jesienią tego samego roku drużyna z Radomia pokonała łodzian na stadionie przy al. Unii w Pucharze Polski, a gola strzelił Maciej Terlecki. W składzie gospodarzy byli m.in. Bogusław Wyparło, Arkadiusz Mysona, Tomasz Hajto, Rafał Niżnik i Łukasz Madej. W sezonie 1984/1985 Radomiak jako beniaminek I ligi wygrał na stadionie przy al. Unii po bramce Mirosława Sajewicza, a na obronie zagrał m.in. Chojnacki.

Po 23 kolejkach ŁKS ma 35 punktów w ligowej tabeli. Do drugiego Ursusa Warszawa traci cztery punkty. Przed nim są też Pelikan Łowicz, Broń Radom i Świt Nowy Dwór Mazowiecki.