Sport.pl

ŁKS - Radomiak 0:0. Sprawiedliwy remis z liderem

Piłkarze ŁKS znów nie przegrali na swoim stadionie. Co prawda marzyło im się pokonanie lidera ligi, ale remis to jednak sprawiedliwy wynik
Na meczu z Radomiakiem, najlepszą drużyną trzeciej ligi, na trybunach stadionu przy al. Unii był komplet kibiców. Wśród nich był też dawno nie widziany tutaj trener Wojciech Robaszek. Jesienią, właśnie po porażce z zespołem z Radomia, Robaszek stracił pracę w ŁKS. I on, i pozostali kibice liczyli w sobotnie popołudnie na duże emocje i oczywiście wygraną łódzkiej drużyny. Do przerwy emocji nie było jednak za wiele...

Trener Marek Chojnacki zapowiadał przed meczem, że dokona zmian w defensywie, i słowa dotrzymał. Robert Sierant i Marcin Zimoń tym razem usiedli na ławce rezerwowych. Kapitańską opaskę nosił z kolei Szymon Salski. W ustawieniu z Filipiakiem, Ślęzakiem, Salskim i Karbowniakiem w defensywie łódzka drużyna nie grała pewnie nawet w sparingach, ale o dziwo blok obronny radził sobie nieźle. W pierwszej połowie ełkaesiacy zaspali właściwie tylko raz, kiedy w 42. min głową strzelał Chinonso Agu. Piłka trafiła w słupek.

Początek meczu należał jednak do ŁKS. Widać było, że gospodarzom bardzo zależy na pokonaniu lidera. W 8. min okazję miał Adam Patora, ale jego strzał obronił bramkarz. Kilka minut później ten sam piłkarz strzelił głową niecelnie.

Około 30. minuty inicjatywę przejęli goście i owocem ich przewagi była wspomniana już okazja Nigeryjczyka.

Po przerwie emocji było jeszcze mniej. Owszem, w 55. min bramkarz Radomiaka wybił piłkę nad bramkę po uderzeniu z wolnego Tomasza Kowalskiego, a niedługo potem obronił też strzał głową Patory, ale to właściwie wszystko, co warto odnotować po przerwie po stronie łodzian.

Gra toczyła się głównie w środku pola, żadna z drużyn nie forsowała tempa i nie atakowała za wszelką cenę. - Nasza przewaga w tabeli jest tak duża, że nie musimy już walczyć na śmierć i życie. Spokojnie chcemy tę ligę wygrać i awansować - tłumaczył trener Radomiaka Jacek Magnuszewski.

Niewiele brakowało, by goście jednak odnieśli przy al. Unii zwycięstwo. Już w doliczonym czasie gry Michał Kołba odbił bowiem na rzut rożny groźny strzał głową Kacpra Wnuka.

- Remis to sprawiedliwy wynik - ocenił Dariusz Bratkowski, który razem z Chojnackim prowadzi ŁKS. - Obie formacje defensywne spisywały się dobrze.

Już w środę łodzian czeka kolejny mecz na swoim stadionie. Tym razem o godz. 17.30 zagrają z Wartą Sieradz.

ŁKS - Radomiak 0:0

ŁKS: Kołba - Filipiak, Ślęzak, Salski, Karbowniak - Cupriak, Kowalski (82. Staroń), Bujalski, Golański (92. Głowiński), Rodrigo - Patora (87. Różycki).

Więcej o:
Komentarze (13)
ŁKS - Radomiak 0:0. Sprawiedliwy remis z liderem
Zaloguj się
  • dabrowa1908

    Oceniono 45 razy 17

    Wiecej strzalow z dystansu ! Oni musza wejsc do tej bramki ?!

    TYLKO ŁKS !

  • bzyk997

    Oceniono 26 razy 16

    panie Walczyk czy dla pana specjalnie ŁKS grał będzie z Wartą Sieradz, bo według terminarza ŁKS grać będzie z Sokołem Aleksandrów Ł. , a w sobotę dopiero z Wartą.

  • piotrkowska10

    Oceniono 56 razy 16

    TYLKO ŁÓDZKI KLUB SPORTOWY !

  • alek1969

    Oceniono 9 razy 5

    gra obu drużyn to żenada jedni chcieli pochodzić na boisku drudzy nie umieli strzelić gola no ale cóż wymagać od zawodników łks jakby mieli płacone premie za wygrany mecz a nie stałe pensja jak za komuny czy się stoi czy się leży kasa się należy to może ruszyliby tyłki no i najlepiej wyszedł na tym piekielny który miał grac w seniorach a wylądował w juniorach dobrze mu tak jak się wierzy w bajki to się tak ma a na odczepne trener w wywiadzie podkreśla jaki to wspaniały zawodnik

  • klasowyklasowy1908

    Oceniono 3 razy 1

    Alek1969 Choć szanuje tego mlodego piłkarzyka, to nie oszukujmy sie, jeszcze musi sporo się nauczyć, poza tym wg mnie z tego co widziałem to brakuje mu waleczności, zawziętości wydolności oraz jaj w tym co robi. Nadal uważam, że ŁKS powinien szkolić i wprowadzać swoich rodowitych juniorów, a nie farbowanych lisów :)

  • saymon1908

    Oceniono 43 razy 1

    Może i sprawiedliwy ale mecz przeciętny, od czołowych drużyn można wymagać więcej. Dużo pracy i zmian czeka naszą drużynę, z takim graniem nie ma co marzyć o II lidze. Dobrze, że Byczyna stanęła na wysokości zadania buhaha

  • katolik39

    Oceniono 2 razy -2

    misio501
    Ale ty jesteś prymitywny.... ale czego tu wymagać od misia, małego chłopca...

  • bzyk997

    Oceniono 9 razy -3

    panie Walczyk

  • mihal501

    Oceniono 31 razy -7

    hahahahahahahaha
    ale się białe pedryle podniecają, jakby mistrzostwo Polski zdobyli !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX