ŁKS Commercecon coraz silniejszy. Trzy znaczne wzmocnienia

ŁKS Commercecon odkrywa coraz więcej kart, jeśli chodzi o transfery przed kolejnym sezonem. Klub zatrudnił już trzy nowe siatkarki.
Bartosz Wencław, wiceprezes ŁKS, w rozmowie z "Wyborczą" zapowiedział, że pierwsze wieści transferowe klub ogłosi na początku czerwca. I zgodnie z obietnicą już w poniedziałek poinformowano, że kontrakt z klubem podpisała 20-letnia Patrycja Tomczyk. Rozgrywająca w poprzednim sezonie grała w ekstraklasowym Pałacu Bydgoszcz. - Bardzo się cieszę, że będę reprezentowała barwy ŁKS. Jest to mocny zespół, w którym możliwość gry dostają młode zawodniczki. Lubię wyzwania i sądzę, że nasza współpraca przyniesie bardzo dobry wynik na koniec sezonu - mówi siatkarka.

W środę nadeszły kolejne wieści. ŁKS zatrudnił Australijkę Katarinę Osadchuk, która wcześniej grała w Zawiszy Sulechów. W poprzednim sezonie przyjmująca wywalczyła mistrzostwo I ligi, a wcześniej reprezentowała m.in. CIS Volleyball oraz szwedzki Örebro VBS. Gra również w kadrze narodowej, a w tym sezonie wystąpi w World Grand Prix. - Tak naprawdę chcę zobaczyć, jak daleko mogę zajść z siatkówką na tym etapie. Chcę osiągnąć jak najwięcej - mówi siatkarka, która w przeszłości trenowała też... pływanie.

W piątek działacze porozumieli się z trzecią nową siatkarką. Dużo wskazywało na to, że będzie to Kinga Baran, z którą ŁKS prowadził zaawansowane rozmowy. Ostatecznie w Łodzi zagra Katarzyna Nadziałek, czyli rozgrywająca, która przez ostatni sezon reprezentowała Naftę-Gaz Piła. Jej największymi sukcesami są trzy złote medale w Akademickich Mistrzostwach Polski. - Zapowiada się więc ciekawa rywalizacja na pozycji rozgrywającej - zaciera ręce Wencław. - Na tę chwilę żadna z dziewczyn nie jest tą "pierwszą" czy "drugą". Każda z nich będzie musiała udowodnić, że jest warta pierwszej szóstki.

W łódzkim klubie w przyszłym sezonie nie zagrają z kolei Joanna Sałyga, Małgorzata Ślęzak, Barbara Kubieniec, Karolina Suwińska, Klaudia Gajewska, a także Aleksandra Filip. - To jeszcze nie koniec wzmocnień. Cały czas rozmawiamy z różnymi zawodniczkami na pozycje środkowej i przyjmującej - kończy Wencław.