Trener ŁKS szuka nowych zawodników: "Na cztery pozycje"

- Potrzebujemy napastnika, stopera i lewego obrońcy - przyznaje Marek Chojnacki, trener ŁKS.
Do pierwszego meczu ŁKS w III lidze zostały trzy tygodnie. Forma łodzian nadal jest niewidomą. Ostatni sprawdzian - turniej w Kutnie - zakończył się wprawdzie sukcesem drużyny z al. Unii, ale ełkaesiacy nie pokonali ani swoich rezerw, ani beniaminka III ligi, Neru Poddębice, ani też KS Kutno, nowicjusza łódzkiej klasy okręgowej. Wszystkie mecze zremisowali, a o zwycięstwach decydowały rzuty karne.

W Kutnie w meczu z drugim zespołem Chojnacki wystawił w tej chwili najsilniejszy skład, ale trener ma nadzieję, że już niedługo do jego drużyny dołączą piłkarze, którzy będą aspirować do pierwszej jedenastki. - Pilnie potrzebuję stopera, lewego obrońcy i napastnika - przyznaje.

W ataku potrzeba następcy Adama Patory, który odszedł z ŁKS. W klubie mieli kandydatów. To m.in. Rafał Jankowski i Adrian Świątek. Pierwszy wybrał jednak Legionovię, a drugi - Finishparkiet Nowe Miasto Lubawskie.

Z kolei w obronie w Kutnie testowany był Mateusz Koszek, ale to junior, który może nie poradzić sobie w III lidze. Podobnie jak stoper Kacper Mielewczyk, od którego lepiej radził sobie Władysław Terentiew. Niestety, z Ukraińcem jest problem, bo od 1 lipca na boisku w meczu może być tylko jeden zawodnik spoza Unii Europejskiej, a na razie pewniakiem do gry jest Brazylijczyk Rodrigo.

Trener ŁKS wierzy, że nowi zawodnicy pojawią się na treningu w tym tygodniu. Jednym z nich być może będzie kolejny Litwin, bo w łódzkiej drużynie już trenuje Dominik Grizas. - Czekamy, aż kluby w I i II lidze zamkną kadry. Wtedy będziemy rozmawiać z piłkarzami, którzy się do nich nie załapali - zapowiada Tomasz Salski, wiceprezes ŁKS.

Więcej o: