Kupa śmieci, czyli krajobraz po budowie stadionu ŁKS

Śmieci, pojemniki na śmieci, puste bębny po kablach - to krajobraz po budowie stadionu miejskiego przy al. Unii, na którym będą grali piłkarze ŁKS
Na przełomie lipca i sierpnia firma Mir-Bud ze Skierniewic zakończyła budowę stadionu miejskiego z jedną trybuną. Wprawdzie po oficjalnym terminie odbioru generalny wykonawca przez kilka dni jeszcze dokonywał drobnych poprawek, ale opuścił już plac budowy. Zostawił po sobie spory bałagan. W okolicach zostały nie tylko resztki ogrodzenia, puste bębny kablowe, materiały izolacyjne, ale Mir-Bud nie uporządkował także terenu po zapleczu budowy.

W środę obiekt przy al. Unii wizytowała Małgorzata Belta, dyrektor biura inwestycji, która z ramienia miasta nadzorowała budowę. Urzędniczka zapewniła, że do najbliższej soboty, czyli dnia meczu ŁKS ze Startem Otwock, wykonawca robót doprowadzi byłe zaplecze budowy do należytego porządku. Oczywiście w sobotę sprawdzimy, czy jej słowa nie były rzucone na wiatr.