Polonia Warszawa lepsza od ŁKS w meczu byłych mistrzów Polski

Piłkarze ŁKS przekonali się, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Kosztowało ich to porażkę z Polonią Warszawa
- Przegraliśmy z przeciętnym zespołem, i to na własne życzenie - tak Tomasz Salski, wiceprezes ŁKS, podsumował spotkanie w Warszawie. Widać było, że to nie jest zwykły trzecioligowy mecz, choćby z powodu obecności mnóstwa VIP-ów. Byli Jerzy Engel, Michał Listkiewicz, Radosław Majdan, władze ŁKS, a także spora grupa łódzkich fanów.

Ełkaesiacy już na początku mieli okazje do zdobycia gola. Nie wykorzystał ich jednak Adam Patora. W 25. min wydawało się, że nic nie uratuje Polonii, bo najlepszy snajper ŁKS był w znakomitej sytuacji. Jego strzał najpierw zablokował jednak obrońca, a piłkę zdążył złapać bramkarz.

Gospodarze też mieli swoje szanse, a najgroźniejszy wśród nich był Krystian Pieczara. Jednak Michał Kołba potwierdził, że jest ostatnio w znakomitej formie. M.in. w 28. min wygrał pojedynek sam na sam z napastnikiem Polonii.

Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się remisem, przyszły dwie fatalne minuty. Najpierw po błędzie środkowych obrońców prowadzenie warszawskiej drużynie dał Michał Zapaśnik. Niespełna 60 sekund później było 2:0. Gol padł w kuriozalnych okolicznościach. Rut wolny przez polem karnym Polonii wykonywał bowiem Artur Golański, który podał do Dawida Sarafińskiego, ale ten stracił piłkę. Obrońcy wybili ją daleko na połowę ŁKS, prosto pod nogi Aleksandra Tomaszewskiego. Ten był na pozycji spalonej, ale sędzia tego nie zauważył. Zobaczył za to, jak Aleksander Ślęzak przewrócił rywala, za co dostał czerwoną kartkę, a gospodarze mieli rzut karny.

Po przerwie Polonia dominowała, jednak łodzianom udało się wyprowadzić dwie kontry. Najpierw Tomasz Ostalczyk minimalnie chybił. W 90. min wreszcie pokazał się Patora, który dostał podanie od Bartosza Placka i ustalił wynik. - Ciąży nad nami fatum, bo kolejny raz nie wykorzystaliśmy okazji i przegraliśmy mecz - stwierdził Salski.

Polonia Warszawa - ŁKS 2:1 (2:0)

Gole: Zapaśnik 44., Kosiorowski 45. - Patora 90.

ŁKS: Kołba - Pawlak, Zimoń, Ślęzak Cz (45.), Szumer - Kacela (65. Placek), Sarafiński (73. Ostalczyk), Cichowlas, Golański (85. Griżas), Rodrigo (46. Terentiew) - Patora