Robert Szwarc trenerem ŁKS! "To chodzące pasmo sukcesów"

Robert Szwarc, nowy trener ŁKS, po raz pierwszy samodzielnie będzie prowadził drużynę seniorów

O tym, że działacze ŁKS planują zmienić trenerów, było wiadomo od przegranego w fatalnym stylu meczu z Wartą Sieradz. Kandydatów na następcę Chojnackiego i Bratkowskiego było kilku. Wśród kandydatów wymieniano Radosława Mroczkowskiego, Jacka Magierę, ale taka naprawdę od początku największe szanse mieli Ariel Jakubowski i Robert Szwarc. Pierwszy jest byłym zawodnikiem klubu z al. Unii, a obecnie prowadzi Ursusa Warszawa. Oferty nie przyjął, ponieważ z powodów rodzinnych nie może przeprowadzić się do Łodzi. Szwarc to postać anonimowa. Do tej pory pracował jako trener grup młodzieżowych w łódzkiej SMS.

Decyzja o odwołaniu dotychczasowych szkoleniowców zapadła w czwartek. - Wieczorem dostałem informację, że mam się stawić w klubie. Rozmowa z Łukaszem Bielawskim [prezes ŁKS - przyp. red.] i Wiesławem Pokrywą [wiceprezes] była bardzo krótka. Poinformowano mnie, że zarząd zdecydował o zakończeniu współpracy. Nie pozostało nic innego, jak tylko rozwiązać umowę. - opowiada Chojnacki. Dodaje, że zgodził się odejść szybko dla dobra klubu.

W trzeciej lidze zmiany na stanowisku trenera nie są tak powszechne jak w wyższych ligach, ale po reaktywacji seniorskiej piłki przy al. Unii to już trzecia roszada. Najpierw Wojciecha Robaszka zastąpił Andrzej Kretek, którego zastąpili zmienili Chojnacki i Bratkowski. Powodem zwolnienia ostatniej pary były niezadowalające wyniki drużyny w rundzie jesiennej. Przypomnijmy, że ŁKS traci aż dziesięć punktów do pierwszego w tabeli Sokoła Aleksandrów.

Następca Chojnackiego i Bratkowskiego jest trenerem II klasy, więc konieczna będzie zgoda ŁZPN, by mógł prowadzić drużynę w III lidze, Pensję ma mu płacić jeden ze sponsorów klubu. Szwarc w przyszłym tygodniu otrzyma do podpisania umowę, która będzie ważna do końca sezonu, ale będzie w niej opcja przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy. - Robert ma ogromną charyzmę, nigdy nie patrzy na swój prywatny czas, a piłce poświęca całe swoje życie. To nie frazes: Robert to chodzące pasmo sukcesów, a ostatnim przykładem jest Karol Świderski, który strzela teraz gole dla Jagiellonii Białystok - chwali nowego trenera Janusz Matusiak, prezes SMS. Przypomina też, że Szwarc wcześniej był asystentem Piotra Zajączkowskiego w zespole seniorów ŁKS, pracował z nim także w klubach trzecioligowych. - To nietuzinkowa osobowość, a do tego jest bardzo ambitny. Dlatego nie zamierzał uciekać przed szansą, którą potrafi na pewno wykorzystać - uważa Matusiak.

Nowy szkoleniowiec najbliższe dni spędzi na stażu trenerskim w Jagiellonii, ale w klubie przekonują, że już we wtorek poprowadzi pierwszy trening z drużyną. Jego asystentem będzie Mateusz Drzewiecki, dotychczas pracujący w AKS SMS Łódź. Za przygotowanie motoryczne będzie odpowiadał Piotr Stępień, syn prezesa SMS.

Nie zapadły jeszcze decyzje, którzy piłkarze w przerwie zimowej odejdą ani kto zostanie pozyskany.