PGE GKS Bełchatów - ŁKS 2:1. Druga porażka łódzkiej drużyny

W środę ŁKS przegrał z drugoligowym GKS Tychy, a w sobotę nie dał rady pierwszoligowemu PGE GKS Bełchatów
Po serii zwycięstw z zespołami z niższych i równorzędnych lig ŁKS w tym tygodniu zagrał z rywalami z II i I ligi. Oba mecze przegrał, ale lepiej zaprezentował się w Bełchatowie, gdzie był równorzędnym przeciwnikiem dla PGE GKS. Gole stracił po błędach stoperów - Mariusza Cichowlasa i Radosława Jacka, a kontaktowego tradycyjnie już strzelił Tomasz Ostalczyk, dla którego było to szóste trafienie zimą, w tym trzecie z rzutu karnego. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, że w zespole z al. Uni testy już się skończyły, trener Robert Szwarc kolejny raz sprawdzał nowych piłkarzy: do testowanego już w Tychach Patryka Bryły dołączyli Hubert Mulaczyk (Łysica Bodzętyn), Kamil Rozmus (Wigry Suwałki), dobrze znany w ŁKS Adrian Świątek i bramkarz Krystian Paprocki (obaj z Finishparkietu Nowe Miasto Lubawskie). Do zespołu wrócił też Mateusz Krysiński, ostatnio wypożyczony do MKS Ełk. Z nowicjuszy najlepiej wypadł lewy obrońca Rozmus.

W PGE GKS zagrali tylko z czterej piłkarze z podstawowego składu. Reszta o godz. 14. wyszła na boisko w meczu z Wisłą Puławy.

PGE GKS - ŁKS 2:1 (2:0)

Gole: Gierszewski, Maciejewski - Ostalczyk, karny

PGE GKS: Bruchajzer - Michalski, Wdowiak, Flis - Witasik, Rachwał, Góralczyk, Gierszewski, Maciejewski - Demianiuk, Zgarda oraz Lenarcik, Sitarz, Bociek

ŁKS: Kołba - Pyciak, Jacek, Cichowlas, Ślęczka, - Bryła, Ostalczyk, Stryjewski, Kocot, Woźniak - Patora oraz Paprocki, Świątek, Pawlak, Ślęzak, Sarafiński, Nowacki, Mularczyk, Rozmus, Krysiński

Więcej o: