PGE GKS Bełchatów - ŁKS 2:1. ŁKS wciąż szuka nowych piłkarzy

Piłkarze ŁKS przegrali drugi tegoroczny sparing, a trenerzy sprawdzali kolejną grupę piłkarzy.
Przed sparingami z GKS Tychy i GKS Bełchatów wydawało się, że trener ŁKS Robert Szwarc ma już wyrównaną kadrę. Wyniki pierwszych sparingów to potwierdzały. Dwa ostatnie mecze pokazały, że z drużynami z wyższych lig ełkaesiacy jeszcze nie są w stanie sobie poradzić. A to ważne, bo przecież celem zespołu jest awans.

Trener Szwarc na sparing w Bełchatowie zaprosił kilku piłkarzy. Najbardziej znani to byli ełkaesiacy: Adrian Świątek (jesienią 11 goli dla Finishparkietu Drwęca Nowe Miasto Lubawskie) i Mateusz Krysiński (jesienią gol dla MKS Ełk). Sprawdzani byli też bramkarz Krystian Paprocki (Finishparkiet), pomocnicy Patryk Bryła (Okocimski Brzesko) i Hubert Mularczyk (Łysica Bodzentyn) oraz obrońca Kamil Rozmus, mający za sobą grę w rezerwach Legii Warszawa, a ostatnio w Wigrach Suwałki. I to on wypadł najlepiej spośród testowanych.

Do pierwszego meczu ligowego został miesiąc, dlatego nie ma co wyciągać pochopnych wniosków. Nadal jednak niezbyt dobrze wygląda współpraca drużyny z Adamem Patorą, który nie oddał bodajże żadnego strzału na bramkę. Po pozyskaniu Świątka i powrocie Rafała Barzyca, który od poniedziałku wznawia treningi, powinna jednak wzrosnąć konkurencja. W klubie można usłyszeć, że na treningach pojawią się zawodnicy Dolcana Ząbki.

PGE GKS rozegrał w sobotę dwa mecze, odnosząc pierwsze zwycięstwa. Po pokonaniu ŁKS bełchatowianie nie dali szans drugoligowej Wiśle Puławy (3:0, po golach Klemenza i dwóch Flaszki).

Więcej o: