ŁKS - Warta Sieradz 5:0. Pogrom niewygodnego rywala

Miłą niespodziankę sprawili piłkarze ŁKS w sparingu z Wartą Sieradz. Wprawdzie byli faworytami, ale chyba niewielu kibiców obstawiało, że strzelą rywalom aż pięć goli.
Wprawdzie obaj trenerzy - Robert Szwarc i Piotr Kupka - nie mogli skorzystać ze wszystkich zawodników, ale w lepszej sytuacji był łódzki szkoleniowiec. Do przerwy łodzianie zagrali bowiem niemal w optymalnym składzie. Nie mogli wystąpić kontuzjowani Damian Pawlak i Aleksander Ślączka, ale Paweł Pyciak i Kamil Rozmus zagrali bardzo dobrze. Szczególnie Pyciak kolejny raz doskonale radził sobie na prawej obronie, a po jego dośrodkowaniu i strzale Adama Patory głową padła najładniejsza bramka sparingu.

W dobrej formie jest Tomasz Ostalczyk, nowy kapitan ŁKS, który był współautorem drugiego gola (Radosława Jacka), a do tego tradycyjnie zdobył bramkę z rzutu karnego. Do przerwy łodzianie zagrali skutecznie. Wynik mógłby być nieco wyższy, ale bramkarz Warty doskonale zachował się przy uderzeniu Ostalczyka z rzutu wolnego oraz wygrał z nim pojedynek sam na sam.

Po przerwie trener ŁKS zdecydował się zmienić niemal cały skład. I co ciekawe, przewaga była nadal po stronie łodzian, a z dobrej strony pokazał się Bartosz Placek. Najpierw podwyższył wynik na 4:0, a po chwili został sfaulowany w polu karnym.

<b>ŁKS - Warta Sieradz 5:0 (3:0) </b>

Gole: Patora, Jacek, Ostalczyk, karny, Placek, Golański, karny

ŁKS: Kołba - Pyciak, Jacek, Cichowlas, Rozmus - Ostalczyk, Stryjewski, Bryła, Kocot, Woźniak - Patora oraz: Sekuterski, Gorzelański, Nowacki, Kacela, Golański, Barzyc, Placek, Krysiński, Ślęzak, Zimoń.

Warta: Wlazłowski - Bartłoszewski, Nawrocki, Krymarys, P. Kobierski - Szyc. Bogolęcki, Wałęski, Sosnowski, Bogdan - Narożnik oraz: Adamek, Łochowski, Mitek, Stasiak, Przezak, Idzikowski.

Więcej o: