Raków Częstochowa - ŁKS 2:0. Porażka w sparingu, ale rywal naprawdę silny

W ostatnim sparingu przed wznowieniem rozgrywek III ligi ŁKS przegrał z Rakowem Częstochowa
Gospodarze byli najlepszym zespołem, z jakim ełkaesiacy grali zimą. Raków to jeden z głównych kandydatów do awansu do I ligi. I to było widać na boisku, gdzie dominowali częstochwianie. Trzecioligowcy starali się dotrzymywać im kroku, ale widać było różnicę. Pierwszego gola ŁKS stracił po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i strzałem z wolnego Wojciecha Okińczyca. Bliski podwyższenia wyniku był Carlinhos, ale po jego uderzeniach piłka trafiała w słupek i poprzeczkę. Bardzo dobrze bronił też Michał Kołba.

W drugiej połowie wreszcie łodzianie stworzyli kilka okazji, a najlepsze mieli Artur Golański z rzutu wolnego i Adam Patora. Jednak ich strzały zatrzymał bramkarz. Wśród gości testowany był napastnik Sebastian Szerszeń, dotychczas zawodnik Arki Gdynia. Niczym jednak nie zachwycił.

Raków Częstochowa - ŁKS 2:0 (1:0)

Gole: Okińczyc, Mizgała

ŁKS: Kołba - Pyciak, Jacek, Cichowlas, Rozmus - Ostalczyk, Stryjewski, Kocot, Bryła, Woźniak - Szerszeń oraz Nowacki, Pawlak, Zimoń, Ślęzak, Kacela, Golański, Placek, Patora, Barzyc