ŁKS - Sokół Aleksandrów 3:1. Łodzianie zbliżyli się do lidera

ŁKS zrewanżował się Sokołowi Aleksandrów za porażkę w pierwszej rundzie i traci do niego już tylko siedem punktów
Mecz ŁKS z Sokołem kończył 20. kolejkę III ligi. Żeby nie stracić kontaktu z Lechią Tomaszów czy Polonią Warszawa, które odniosły zwycięstwa, gospodarze musieli wygrać. W podstawowym składzie słabo spisującego się Patryka Bryłę zastąpił Artur Golanski. I był to strzał w dziesiątkę, bo pomocnik był jednym z najlepszych na boisku. Najpierw dwa razy próbował strzelać, ale w 22 min. kapitalnie zagrał do Fabiana Woźniaka, a ten nie dał szans Karolowi Domżałowi. Ełkaesiacy nie zwalniali i w 30. min wykorzystali błąd doświadczonego Michała Łabędzkiego, który przed swoim polem karnym stracił piłkę, a Golański podwyższył na 2:0.

Po przerwie Sokół szybko zdobył kontaktową bramkę. Łódzcy obrońcy po rzucie rożnym zagapili się i do za krótko wybitej piłki doszedł Patryk Pietrasiak, nie dając szans Michałowi Kołbie. ŁKS szybko się jednak otrząsnął: szanse mieli Tomasz Ostalczyk i Adam Patora. W 75. po wolnym Ostalczyka Domżał wypuścił piłkę, ale Adrian Świątek z bliska trafił w słupek. W doliczonym czasie gry Świątek został sfaulowany przez Łukasza Marciniaka, a karnego wykorzystał Ostalczyk.

ŁKS - Sokół Aleksandrów 3:1 (2:0)

Gole: Woźniak (22.), Golański (30.), Ostalczyk (90.+2, karny) - Pietrasiak (48.)

ŁKS: Kołba - Pyciak, Jacek, Cichowlas, Rozmus - Ostalczyk (90. Rodrigo), Stryjewski (79. Barzyc), A. Golański (90. Zimoń), Kocot, Woźniak - Patora (62. Świątek)

Sokół: Domżał - P. Golański (76. Wrzesiński), Łabędzki (85. Osowski), Woźniczak, Stępień (89. Bierzyński) - Obi Uche, Marciniak, Nykiel (65. Chojecki), Zasada - Michałek, Pietrasiak