ŁKS przed meczem z Oskarem Przysucha. Boisko trudniejsze niż rywal

W dwóch meczach z kandydatami do awansu ŁKS zdobył cztery punkty. Teraz powinien mieć łatwiej, bo zmierzy się z ostatnim zespołem w tabeli.
W Wielką Sobotę ełkaesiacy zagrają z Oskarem Przysucha, ostatnim zespołem w tabeli, dlatego powinni poprawić swój dorobek. W spotkaniu z Sokołem Aleksandrów wyróżnił się Artur Golański, który wskoczył do kadry w miejsce Patryka Bryły. I był to strzał w dziesiątkę. Tomasz Salski, wiceprezes ŁKS, żałował, że wychowanek klubu z al. Unii nie zagrał w Tomaszowie. - Brakowało wówczas na boisku takiego szeryfa, jakim Artur był w niedzielę - tłumaczył.

Od wtorku drużyna przygotowuje się do sobotniego meczu z Oskarem. Wczoraj piłkarze trenowali na siłowni i na boisku, a w środy będą mieć zajęcia na obiekcie Orła Łódź i na głównej płycie stadionu przy al. Unii. - Wszyscy są zdrowi i wszyscy czują się tak, jakby w niedzielę nie było wcale meczu - ocenia Piotr Stępień, trener przygotowania motorycznego. Szkoleniowcy do dyspozycji mają wideo z meczu Oskara z Bronią Radom. - Najbardziej przerażony byłem stanem murawy na tamtejszym stadionie - przyznaje Stępień.