ŁKS - Błękitni Raciąż 0:0. Znów potknięcie z beniaminkiem

Drużynie ŁKS wiosną nie służą mecze z beniaminkami. Niedawno przegrał w Przysusze, a teraz - w zaległym spotkaniu - na swoim stadionie tylko zremisował z Błękitnymi Raciąż.
Łódzka drużyna jest jak kapryśna kobieta - bardzo zmienna. W niedzielę efektownie wygrała z Pilicą Białobrzegi, by trzy dni później męczyć się z Błękitnymi, którzy nie należą do potentatów. Trener Robert Szwarc tym razem nie zastosował się do zasadny, że zwycięskiego składu się nie zmienia: w miejsce Tomasz Ostalczyka zagrał więc Damian Pawlak, a zamiast Marcina Zimonia od początku pojawił się wracający po kontuzji Radosław Jacek. Roszady nie przyniosły pozytywnego efektu, bowiem ŁKS zagrał słabo.

Na początku jednak gospodarze zaatakowali i mieli dwie szanse: najpierw Fabian Woźniak nie wykorzystał podania Pawła Pyciaka i z woleja strzelił za wysoko; po chwili Rafał Barzuc główkował tuż obok słupka.

W 31. min goście pierwszy strzał oddał beniaminek z Raciąża, ale Tomasz Kamiński nie zaskoczył Michała Kołby. Dwie minuty później bramkarz ŁKS dostał od kibiców wielkie brawa, gdyż w fantastyczny sposób obronił uderzenie głową Adriana Bieńkowskiego. To była najlepsza sytuacja, jaką obaj rywale stworzyli sobie przed przerwą, co pokazuje, że mecz nie był porywający.

W drugiej połowie ponownie umiejętności Kołby kolejny raz sprawdził Bieńkowski, ale łódzki bramkarz wybił piłkę nad poprzeczkę. Jego koledzy grali jednak grał wolno i z reguły do tyłu, co denerwowało kibiców. Tomasz Ostalczyk i Adrian Świątek, którzy pojawili się na boisku, niewiele wnieśli. W 90. min mogło być 1:0. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Ostalczyka z dystansu uderzył Barzyc, ale bramkarz gości Dawid Kręt, niczym Sławomir Szmal, wybił piłkę czubkiem buta. W doliczonym bliscy powodzenia byli Błękitni, jednak po strzale Kamińskiego piłkę sprzed pustej bramki wybił Jacek, ratując ŁKS punkt. Niestety, drużyna straciła dwa i szansę na zbliżenie się do czołówki, bo lider Sokół Aleksandrów zremisował z Oskarem, a Polonia Warszawa przegrała w Łowiczu z Pelikanem.

ŁKS - Błękitni Raciąż 0:0

ŁKS: Kołba - Pyciak, Jacek, Cichowlas (68. Ślezak), Rozmus - Pawlak (46. Świątek), Golański (78. Patora), Kocot, Bryła (59. Ostalczyk), Woźniak - Barzyc