ŁKS - Broń Radom 8:0. Szalony mecz przy al. Unii!

Kiedy wydawało się, że wiadomością dnia będzie rezygnacja Roberta Szwarca ze stanowiska trenera ŁKS, piłkarze łódzkiego klubu postarali się o więcej. Pokonali na własnym boisku Broń Radom aż 8:0, z czego cztery bramki wpadły w ośmiu ostatnich minutach meczu
Przed spotkaniem jeden z przedstawicieli łódzkiego klubu powiedział, że trener Robert Szwarc podał się do dymisji. Tymczasem Łukasz Bielawski, prezes ŁKS przyznał, że nic o tym nie wie. Wkrótce poznamy prawdę, gdy Szwarc będzie miał okazję porozmawiać z dziennikarzami na pomeczowej konferencji prasowej.

Tymczasem na boisku w niedzielę rządził ŁKS. To było jednostronne widowisko, choć piłkarze z Radomia podkreślali, że przyjechali walczyć o trzy punkty. Wynik spotkania otworzył Artur Golański, który na listę strzelców wpisał się już w czwartej minucie. Gdy zawodnicy schodzili na przerwę, było już 3:0, bowiem do siatki Broni trafiali Adam Patora i Adrian Świątek.

W drugiej połowie trwała już tylko walka o to, kto strzeli ładniejszą bramkę. W 58. minucie czwartego gola dla ŁKS zdobył Świątek. Najwięcej działo się w ostatnich ośmiu minutach. Rozpoczęło się od gola Patory, a następnie na listę strzelców wpisywali się Michał Stryjewski (88. minuta), Rodrigo (89.) i Przemysław Kocot (90.). Łącznie ŁKS strzelił aż osiem bramek i rozgromił Broń na własnym boisku.

ŁKS - Broń Radom 8:0 (3:0)

Gole: Golański (4.), Patora (20., 82.), Świątek (45., 58.), Stryjewski (88.), Rodrigo (89.), Kocot (90.)

ŁKS: Kołba - Pyciak, Jacek (60 .Ślęzak), Kocot, Rozmus - Światek (75. Ostalczyk), Golański (79. Rodrigo), Zimoń, Woźniak (63. Styjewski) - Patora, Barzyc

Broń: Młodziński - Kimura Ż (62. Jakubczyk), Sala (46. Kupiec), Wicik - Więcek, Bouchniba Ż (46. Sałek), Dziubiński, Bojek, Ligienza - Nowosielski, Czarnecki