ŁKS - Pogoń Grodzisk 1:1. Sensacja przy al. Unii. Awans znów dalej

Zamiast pewnego zwycięstwa, ŁKS z trudem zremisował z broniąca się przed spadkiem Pogonią Grodzisk Mazowiecki
Wyprzedzające ŁKS drużyny w 25. kolejce wygrały swoje mecze, więc łodzianie, którzy grali jako ostatni, musieli wygrać, żeby pozostać w grze o awans. Wydawało się, że nie będą mieć z tym problemów, bo Pogoń to jeden z ligowych słabeuszy. Pozory jednak myliły, bo w pierwszej połowie jedynym wyróżniającym się ełkaesiakiem był bramkarz Michał Kołba. M.in. wspaniałą interwencją uratował swój zespół po strzale z daleka Mariusza Michalskiego. Dla gospodarzy najlepszą okazję miał Fabian Woźniak, jednak zamiast mocno uderzyć, podał piłkę bramkarzowi.

Druga połowa zaczęła się dobrze, bo po zagraniu ręką stopera gości ŁKS miał rzut karny, wykorzystany przez Artura Golańskiego. Później jednak zaczęły się dziać rzeczy dziwne. W przerwie zszedł z boiska kontuzjowany Fabian Woźniak, jeden z dwóch młodzieżowców, jacy muszą być na boisku. Zastąpił go Michał Stryjewski, ale w 62. min, kolejny młodzieżowiec Rafał Barzyc doznał urazu żeber. Okazało się, że wśród zmienników został tylko jeden zawodnik spełniający kryteria: bramkarz Mikołaj Gorzelański. To on zastąpił Barzyca, a boisko musiał opuścić Kołba. Szkoda, że nikt w sztabie trenerskim nie przewidział takiego zbiegu okoliczności, a przecież w kadrze są inni młodzi gracze, jak choćby Marcin Kacela.

Zanim jeszcze debiutant Gorzeliński zdążył się rozgrzać, wyjmował piłkę z siatki. Strzałem z 30 m zaskoczył go bowiem Maślanka. Mało tego, goście mogli wygrać, ale na szczęście Michalski chybił w sytuacji sam na sam. Co z tego, że łodzianie mieli przewagę, skoro grali chaotycznie i nerwowo. Do prowadzącego w tabeli Sokoła Aleksandrów tracą znów osiem punktów, a w perspektywie mają spotkania z rezerwami Legii i skutecznym wiosną Pelikanem Łowicz.

ŁKS - Pogoń Grodzisk Mazowiecki 1:1 (0:0)

Gole: Golański 50. - Maślanka 73.

ŁKS: Kołba (71. Rodrigo) - Pyciak, Jacek, Zimoń, Rozmus - Woźniak (46. Stryjewski), Golański (88. Ostalczyk), Kocot, Świątek - Barzyc (71. Gorzelański), Patora