Sport.pl

Trener Legii II Warszawa chwali ŁKS i ocenia go na tle innych rywali

- ŁKS wygrał jak najbardziej zasłużenie - przyznał Krzysztof Dębek, trener rezerw Legii
Trener rezerw Legii Warszawa Krzysztof Dębek w czasie meczu z ŁKS bardzo przezywał wydarzenia na boisku. - Ani ŁKS, ani Sokół Aleksandrów, ani Lechia Tomaszów, nadal nie mają pewnego miejsca w barażach. Co ważne, nie mają także niektóre z nich pewnego miejsce w grupie drużyn, które zostanie w lidze - stwierdził. - Będzie dużo jeszcze ciekawych wyników, dlatego czołowa ósemka będzie nadal miała o co grać nawet do końca sezonu. ŁKS wygrał najbardziej zasłużenie. Zastosowali strategię gry, polegająca na głębokiej defensywne i czekali na nasz błąd. Po serii stałych fragmentów gry objęli prowadzenie, co za tym idzie, było im już łatwiej w meczu. Nie musieli grać w ataku pozycyjnym, a z kolei my goniliśmy wynik, ale nadzialiśmy się po raz drugi na szybki atak. Nie stworzyliśmy żadnej klarownej sytuacji do strzelenia gola. To pierwsza nasza wiosenna porażka. Mamy młody zespół, dlatego do tego wyniku podchodzę spokojnie - ocenia Dębek.

Czy ŁKS był tak silny, jak pozostali rywale z czołówki? - Nie był aż tak silny, bo wszystkie zespoły z czołówki tabeli to również solidne zespoły, dlatego trudno szukać prawidłowości w tych naszych wynikach. Nie ma lidera który by przewodził lidze. Wprawdzie najbliżej barażu jest Sokół, bo jest na pierwszym miejscu w tabeli, ale musi być czujny. Uważam, że jedna lub dwie najbliższe kolejki już wyjaśnią kilka ligowych zagadek - dodaje Dębek.

Więcej o: