Legia II Warszawa - ŁKS 0:2. Nowy trener zmienił ŁKS

Jak Adam Patora strzela gole, to wiosną ŁKS zawsze wygrywa. I tak było w sp[otkaniu z Legią II w Nowym Dworze Mazowieckim.
ŁKS w trzech ostatnich meczach zdobył cztery bramki, a w sobotę przesądził o pierwszej wygranej łodzian z rezerwami Legii. Przed meczem w Nowym Dworze Mazowieckim Patora zapowiadał, że dojdzie w nim do sensacji. Do soboty rezerwy mistrza Polski były wiosną niepokonane. - Wygramy i to my nadal będziemy liczyć się walce o awans - mówił.

Łodzianie od pierwszego gwizdka ruszyli do natarcia, a nagrodą był gol zdobyty przez Patorę, już 12. w tym sezonie. W drugiej połowie snajper łodzian otrzymał podanie od Marcina Kaceli na środku boiska, wygrał pojedynek biegowy z obrońcą, a następnie przelobował bramkarza. Tym samym ustalił wynik, trafiając po raz 13., potwierdzając, że jest napastnikiem numer jeden w drużynie.

Wojciech Robaszek, nowy trener ŁKS, nie chciał zdradzić, jak mobilizował swoich podopiecznych. - Wiadomo, że nic tak nie motywuje jak wymagający przeciwnik - stwierdził tylko. Legioniści to dobrze zorganizowany zespół, mający w składzie kilku zawodników trenujących z pierwszą drużyną mistrza Polski. - Byliśmy dobrze przygotowani taktycznie, dlatego Legia niczym nas nie zaskoczyła - mówił łódzki szkoleniowiec. Dokonał też kilku zmian w składzie, stawiając na pomijanych przez poprzednika Aleksandra Ślęzaka i Dawida Sarafińskiego.

Mimo wygranej ŁKS nadal traci osiem punktów do Sokoła Aleksandrów, ale do Lechii Tomaszów zaledwie trzy, a do trzeciej w tabeli Polonii Warszawa - jedynie dwa. Pokazuje to, jak wielkie znaczenie będzie miał wtorkowy mecz łodzian z Pelikanem Łowicz. Do Nowego Dworu Mazowieckiego przyjechali Bogdan Jóźwiak, trener Pelikana, i Mariusz Łaski, jego menedżer. - Legia to trudny rywal, a o wygranej łodzian zdecydowała konsekwencja taktyczna - ocenia Łaski. Dodał, że do jego zespołu los się nieco uśmiechnął, bo Przemysław Kocot, najlepszy w sobotę piłkarz ŁKS, został czwartą żółtą kartką i we wtorek będzie musiał pauzować. - Patorze zafundujemy anioła stróża - zapowiedział. - Uważam, że jesteśmy gotowi, aby powalczyć z kandydatem do awansu. Wierzę, że podtrzymamy wiosenną passę meczów bez porażki.

Po zakończeniu spotkania satysfakcji nie ukrywali szefowie klubu z al. Unii. - To chyba odpowiedź na ostatnie decyzje personalne - żartował Łukasz Bielawski, prezes ŁKS.

Początek meczu z Pelikanem na stadionie przy al. Unii we wtorek o godz. 17.

Legia II Warszawa - ŁKS 0:2 (0:1)

Gole: Patora (38., 82.)

ŁKS: Kołba - Pyciak, Ślęzak, Jacek, Rozmus - Kacela, Stryjewski, Kocot, Golański, Sarafiński - Patora (88. Świątek).