Warta Sieradz - ŁKS. Łodzianie chcą rewanżu za jesienny pogrom

Najlepszy zawodnik ŁKS w rundzie wiosennej wraca do gry po pauzie za kartki. Pomoże w zrewanżowaniu się Warcie Sieradz za wstydliwą porażkę z jesieni?
Pozyskany w przerwie zimowej Przemysław Kocot błyskawicznie stał się liderem ŁKS. W wygranym meczu z rezerwami Legii Warszawa był najlepszy na boisku, ale otrzymał czwartą żółtą kartkę, przez co musiał pauzować w spotkaniu z Pelikanem Łowicz. Bez niego drużyna straciła dwa punkty, tylko remisując z Pelikanem.

Dziś ełkaesiaków czekają cztery bardzo ważne spotkania: z Wartą Sieradz, Wartą Działoszyn, Ursusem Warszawa i Polonią Warszawa. O ile z zespołem z Działoszyna nie powinni mieć problemów, to trzej pozostali rywale są bardzo silni. Pierwszym jest sieradzka Warta, która zajmuje dziesiąte miejsce w tabeli. Podopieczni trenera Piotra Kupki w poprzedniej kolejce wygrali z Pilicą w Białobrzegach, odnosząc pierwsze wyjazdowe zwycięstwo od 3 października 2015. Tego dnia pokonali 3:0 ŁKS. Ostatni sukces sprawił, że w Sieradzu znów odżyły nadzieje na utrzymanie w III lidze, bo Warta traci do Pelikana i Ursusa już tylko siedem punktów.

Wojciech Robaszek, trener łódzkiej drużyny, jest zadowolony z postawy swoich graczy na boisku, jednak z dorobku punktowego już znacznie mniej. - Moim celem było zwycięstwo z Pelikanem - przyznał. Sytuacja kadrowa ŁKS jest niezła. We wtorek poza składem znaleźli się m.in. Aleksander Ślęczka i Tomasz Ostalczyk, od których poprzednik Robaszka zaczynał ustawienie drużyny.

Szkoleniowiec ma też spory wybór wśród młodzieżowców. W pojedynku z Pelikanem na ławce było ich aż trzech: Fabian Woźniak, Damian Nowacki, Przemysław Nawrocki. Przypomnijmy, że Robert Szwarc sadzał wśród zmienników tylko dwóch, w tym rezerwowego bramkarza, co kosztowało ŁKS stratę punktów, a trenera - zwolnienie.

Przy al. Unii słychać o chęci rewanżu na Warcie za niespodziewaną jesienną porażkę na swoim stadionie. Ewentualna wygrana spowoduje, że ełkaesiacy nie stracą kontaktu z czołówką III ligi tabeli. W Sieradzu ma ich wesprzeć 250 kibiców.

Warta - ŁKS, sobota, godz. 17