Kolejna ligowa wygrana odmienionego ŁKS

Zmiana trenera w ŁKS przynosi efekty. Po drugim z rzędu zwycięstwie na wyjeździe drużyna z al. Unii traci już tylko pięć punktów do lidera.
Pod wodzą Wojciecha Robaszka ŁKS w trzech spotkaniach zdobył siedem punktów, choć rywale byli mocni. Ełkaesiacy zrewanżowali się jednak rezerwom Legii i Warcie Sieradz za porażki z rundy jesiennej. To oznacza, że zmiana trenera przyniosła spodziewany efekt.

Wprawdzie jeszcze nie wygląda idealnie, ale drużyna z al. Unii jest skuteczna. Tak w defensywie łodzianie prezentują się bardzo dobrze, ponieważ w trzech spotkaniach stracili tylko jednego gola. Robaszek odcisnął już swoje piętno na drużynie, choć podkreśla, że ŁKS nie gra jeszcze tak, jakby sobie życzył. - Gramy teraz zdecydowanie inaczej. Nie wychodzimy już tak wysoko na przeciwnika jak za czasów trenera Roberta Szwarca. Wtedy, jeżeli rywale wyszli spod naszego pressingu, mogli dużo łatwiej stwarzać groźne kontrataki. Teraz gramy niżej, bliżej siebie, dlatego nasza obrona jest szczelniejsza - tłumaczy Adam Patora, najskuteczniejszy strzelec łodzian w sezonie. - Cieszy to, że gramy na zero z tylu. To podbudowuje drużynę, bo z przodu zawsze się coś stworzy.

Co ważne, na boisku u łodzian nie widać nerwowości. Po zmianie szkoleniowca wykonawcą stałych fragmentów gry został Przemysław Kocot, który robi to znacznie lepiej niż poprzednicy.

Wracając do meczu w Sieradzu, to jesienią gospodarze wygrali na stadionie przy al. Unii 3:0. W sobotę łodzianie zrewanżowali się za porażkę, a przegrana oznacza spore kłopoty dla drużyny z Sieradza. Porażka oznacza spore kłopoty dla walczącej o utrzymanie w III lidze Warty. Gra nie była porywająca, a ŁKS wygrał, bo był skuteczniejszy. - Do końca sezonu zostało jeszcze kilka kolejek, dlatego nadal istnieje szansa na występ w barażu - uważa Patora, który zdobył 14. gola w tym sezonie. Lider - Sokół Aleksandrów - przegrał na wyjeździe z Polonią 0:1 i jego przewaga nad warszawską drużyną zmniejszyła się do jednego punktu. Trzecia jest Lechia Tomaszów, która pokonała 6:2 Ner Poddębice, czwarta Legia, a piąty ŁKS, tracący do pierwszej pozycji pięć punktów.

W środę ŁKS czeka wyjazdowe spotkanie z Lechią Tomaszów w Pucharze Polski, a w niedzielę na stadion przy al. Unii przyjedzie Warta Działoszyn.

Warta Sieradz - ŁKS 0:2 (0:1)

Gole: Golański (33.), Patora (69.)

Warta: Wlazłowski - Bartłoszewski, Nawrocki, Łochowski, P. Kobierski - Szyc, Wałęski (77. Jezierski), Mitek (46. Serwaciński), Bogołęski (83. Krymarys), Bogdan (67. Idzikowski) - M. Kobierski

ŁKS: Kołba - Pyciak, Jacek, Ślęzak, Rozmus - Nowacki, Ostalczyk (55. Sarafiński), Kocot, Golański (77. Bryła), Stryjewski - Patora (85. P. Nawrocki).

Więcej o: