Jacek Ziober; "Przed ŁKS tydzień prawdy"

- ŁKS goni rywali i może ich niebawem nawet wyprzedzić, ale będzie trzeba znaleźć odpowiedź na pytanie, czy łodzian będzie stać na II ligę - uważa Jacek Ziober, który śledzi poczynania podopiecznych Wojciecha Robaszka
To miała być spokojna kolejka III ligi, a tymczasem sensacją był remis dotychczasowego lidera Sokoła Aleksandrów z Nerem Poddębice, najsłabszym zespołem w tabeli. Gorzej, że w Sokole ostatnio dzieją się złe rzeczy. Podopieczni trenera Michala Bistuły należeć powinni do najsolidniejszych, ale kompletnie zawodzą. Wiosną w 12 meczach zdobyli 18 punktów, stąd spadek na drugie miejsce w tabeli. Według Jacka Ziobera, komentatora telewizyjnego Polsatu Sport, Sokół, Lechia Tomaszów i rezerwy Legii Warszawa odpuściły już raczej walkę o awans do II ligi. - Ale teraz należy zadać pytanie: kto chce wejść do II ligi, a przede wszystkim kogo będzie stać na grę w wyższej klasie, bo w niej koszty się dużo wyższe niż w trzeciej lidze - uważa.

Ziober, który był na meczu ŁKS z Wartą Działoszyn, przyznaje, że tak słabej drużyny jak beniaminek do tej pory nie widział w lidze. - Pomijając już postawę Warty, to ostatnie wyniki ŁKS napawają optymizmem - podkreśla. - Dlaczego tak późno? Myślę, że poprzedni trener Robert Szwarc za dużo mówił, a za mało robił. Drużyna była w małym rozpadzie, a wszyscy wierzyli słowom szkoleniowca, że ŁKS awansuje. To jednak nie miało żadnego przełożenia na formę i wyniki zespołu. Po kilku spotkaniach pod wodzą nowego trenera mam odczucie, że zespół nabrał powagi do treningów i do rozgrywanych spotkań.

Teraz przed łodzianami tydzień prawdy. W środę ich wyjazdowym rywalem będzie Ursus Warszawa, a w niedzielę Polonia. - Myślę, że Polonia już nie odpuści ligi. Trener Jerzy Engel, były selekcjoner kadry Polski, jest mocno zaangażowany w stołeczny klub, dlatego łodzianom będzie ciężko walczyć, gdy różnica punktowa, czy bramkowa będzie minimalna - argumentuje były reprezentant Polski. - Walczyć jednak trzeba, bo jeżeli ŁKS wygra z Ursusem, to czemu nie ma pokonać Polonii? - pyta Ziober. - ŁKS goni rywali i może ich niebawem nawet wyprzedzić, ale będzie trzeba wkrótce znaleźć odpowiedź na pytanie, czy łodzian będzie stać na II ligę.

Po ostatniej kolejce poznaliśmy kolejnych spadkowiczów z III ligi. To Broń Radom i Pilica Białobrzegi. Spadek radomian to ogromna niespodzianka, z kolei Pilica zaliczyła słabą jesień, a do IV ligi wraca po trzech latach występów w III lidze. Dla odmiany pozytywnie zaskakuje skazywana zimą na pożarcie drużyna Błękitnych Raciąż, która nadal ma matematyczne szanse na utrzymanie w lidze. Z kolei piłkarze Warty Sieradz, Warty Działoszyn i Neru Poddębice nie mają powodów do zadowolenia, bo również wiedzą, że opuszczą ligę.