ŁKS Commercecon mistrzem I ligi. Co dalej z klubem?

W środę siatkarki ŁKS Commerecon zostały mistrzyniami I ligi. Teraz czekają na zielone światło na grę w Orlen Lidze
Łodzianki przez pierwszoligowy sezon przeszły jak burza. Wygrały rundę zasadniczą, a w play-off kłopoty sprawili im dopiero Budowlani Toruń. ŁKS Commercecon potrzebował aż pięciu meczów, by zostać zwycięzcą. W środę wieczorem zwyciężył 3:1. - Były nerwy, ale teraz jest radość - mówi Hubert Hoffman, prezes i główny sponsor klubu. - Trzeba przyznać, że wygraliśmy trochę po bólach, bo dwa mecze z Budowlanymi kończyły się tie-breakami. To były niesamowite emocje. Widać, że jest chemia między zawodniczkami.

Przed sezonem Hoffman zapowiedział, że celem klubu jest zwycięstwo w I lidze i awans do ekstraklasy. O ile pierwszy z postulatów był realny do spełnienia, ponieważ drużyna została znacznie wzmocniona, to przepustkę do Orlen Ligi musi wydać Profesjonalna Liga Piłki Siatkowej, organizator rozgrywek. Ekstraklasa jest bowiem "zamknięta", co oznacza, że grają w niej zespoły, które przejdą weryfikację sportową i organizacyjną. ŁKS Commercecon spełnił pierwszy z wymogów, czyli miejsce w najlepszej czwórce I ligi. - Byliśmy wicemistrzem I ligi, teraz jesteśmy mistrzem, a teraz do szczęścia brakuje nam Orlen Ligi - podkrreśla Hoffman. - Dla nas to nie jest problem. Chcemy grać w ekstraklasie i jesteśmy na to gotowi. Mamy odpowiedni budżet i zespół, bo uważam, że nasze dziewczyny dałyby radę na poziomie ekstraklasy i to wcale nie w jej "ogonach".

Hoffman dodaje, że klubowi pozostaje już tylko czekać: - Od nas nic już nie zależy. Potrzebujemy ekstraklasy: dla naszych dziewczyn, kibiców, ale także młodzieży, bo mamy utalentowane grupy. Chcemy pokazać, że Orlen Liga nam się należy. Mamy grono osób, które chcą pomóc siatkówce, ale siatkówka odwraca się do nas plecami. My budujemy jednak zespół na ekstraklasę i tego się trzymamy.

Pojawiły się opinie, że w PLPS obawiają się kibiców ŁKS. Tych, którzy chodzą także na mecze piłkarskie, dlatego w tym sezonie w hali przy ul. Skorupki kilkakrotnie można było usłyszeć wulgaryzmy. - W większości meczów, także w środę, stworzyli niesamowity klimat, więc nie ma mowy o żadnych obawach - podkreśla Hoffman. - Takiej atmosfery nie ma w żadnej z hal Orlen Ligi. Wszystko jest do załatwienia. Ja też jestem kibicem. Jeśli PLPS boi się takich kibiców, jak ja, to trudno.

Firma audytorska wynajęta przez PLPS kończy weryfikację wniosków złożonych przez kandydatów do gry w Orlen Lidze. Krążą plotki, że w przypadku braku pozwolenia centrali na awans ŁKS do ekstraklasy, Hoffman zrezygnuje z finansowania klubu. - Dla takich kibiców mam zrezygnować? Nie ma mowy - kończy prezes klubu.

Komentarz Jarosława Bińczyka

Decyzje o przyszłości ŁKS Commercecon mogą zapaść w weekend na spotkaniu klubów PLPS. Według naszych informacji, władze ligi chcą jej powiększenia o dwie drużyny, ale 11 z 12 prezesów jest przeciwnych. A to oni są realną władzą w spółce. Jest też inne rozwiązanie - wykluczenie klubów, które nie spełniły celu sportowego, czyli KSZO Ostrowiec i Pałacu Bydgoszcz. Wkrótce jednak w PZPS będą wybory, więc działacze starają się unikać kontrowersyjnych decyzji, by nie stracić ewentualnych głosów. A cierpi na tym sport.