Energia Kozienice - ŁKS 1:2. Adam Patora uratował ŁKS spokojne wakacje!

Piłkarze ŁKS zagrają w przyszłym sezonie w nowej III lidze. Spokój zapewnił im dopiero gol w końcówce ostatniego meczu.
W 79. min spotkania z Energią w Kozienicach Wiktorowi Putinowi wyszedł strzał życia, a łódzka drużyna znalazła się na ósmym miejscu w tabeli, co oznaczało groźbę spadku do IV ligi. - Moi zawodnicy, prowadząc 1:0, byli skoncentrowani, grali, aby nie popełnić błędu w defensywie. Myślę, że w ich głowach była obawa o wynik, stąd sytuacje przeciwników. Po jednej z nich zostaliśmy skarceni - komentował Wojciech Robaszek. Ale w zespole jest Adam Patora, niedoceniany przez poprzedników obecnego szkoleniowca, który strzelił złotego gola.

Zamiast zapowiadanego awansu było jednak z trudem wywalczone utrzymanie. - Zabrakło nam punktów z rundy wiosennej, ale nie ma co gdybać - przyznał najlepszy strzelec ŁKS, który ma podobno ofertę z mającej duże aspiracje Lechii Tomaszów. Robaszek, choć przegrał z Ursusem Warszawa i Świtem Nowy Dwór Mazowiecki, odmienił nierówno grający ŁKS. A wygrana z Polonią Warszawa sprawiła, że ma otrzymać od działaczy ofertę dalszej pracy. - Poczekajmy do poniedziałku - ucina spekulacje szkoleniowiec.

Spotkanie w Kozienicach nie stało na zbyt wysokim poziomie, choć łodzianie musieli drżeć o wynik do ostatniej sekundy. Na trybunach było ponad 300 kibiców, w tym setka sympatyków drużyny z al. Unii. Łodzianie jeszcze przed przerwą powinni prowadzić przynajmniej 2:0, ale bardzo aktywny Rodrigo dwukrotnie chybił. Doskonałą sytuację także miał Michał Stryjewski, kiedy otrzymał piłkę wprost pod nogi od bramkarza Emila Piasecznego, ale jej nie opanował.

W drugiej połowie obie drużyny więcej uwagi poświęcały obronie. Tak było do 79. min, kiedy to Putin uderzeniem za linii pola karnego doprowadził do remisu. - Przyznaję, że wtedy na ławce rezerwowych zrobiło się nieco nerwowo - mówił Robaszek, który w końcówce zachęcał swoich podopiecznych do ataków. Ci zaś potrzebowali zaledwie czterech minut, aby zdobyć drugiego gola. Akcję bramkową rozpoczął duet Piotr Pyciak - Marcin Kacela, ten drugi przedarł się prawym skrzydłem i precyzyjnie dośrodkował w pole karne, a Patorze pozostało posłać piłkę do bramki już po raz 20. w tym sezonie.

Ostatnie minuty były bardzo nerwowe, doszło nawet do przepychanek między Patorą a Andrzejem Kalinką. Obu piłkarzy sędzia ukarał żółtymi kartkami, a to oznacza, że napastnik ŁKS nie zagra w pierwszym meczu nowego sezonu.

Energia Kozienice - ŁKS 1:2 (0:1)

Gole: Putin (79.) - Patora (2., 83.)

ŁKS: Kołba - Pyciak, Cichowlas, Ślęzak, Rozmus - Kacela, Kocot, Golański (69. Sarafiński), Stryjewski (46. Nowacki), Rodrigo (81. Bryła) - Patora.

Końcowa tabela III ligi

1. Polonia346862-25
2. Ursus346556-26
3. Sokół346553-24
4. Lechia346579-37
5. Legia II346566-38
6. ŁKS346471-37
7. Pelikan346458-29
8. Świt346361-27
9. Błękitni345355-52
10. Warta S.344343-46
11. Broń343751-70
12. Warta D.343533-82
13. Pilica343448-60
14. Oskar342942-78
15. Energia342741-63
16. Pogoń342736-60
17. Start342224-86
18. Ner342131-70
Polonia zagra w barażach o II ligę, jeśli awansuje, Świt Nowy Dwór utrzyma się w III lidze, jeśli nie, spadnie do IV ligi jak drużyny z miejsc 9-18.