ŁKS rozpoczyna treningi. Wiele niewiadomych w klubie

W poniedziałek piłkarze ŁKS zaczynają przygotowania do nowego sezonu. Na razie nie wiadomo jednak, w jakim składzie.
Mimo że sezon w III lidze zacznie się w sierpniu, a piłkarze zaczną przygotowania w poniedziałek po południu, ostatnie dni w ŁKS były bardzo gorące. I to nie z powodu upałów, ale przede wszystkim przy okazji niedawnego walnego zebrania członków stowarzyszenia, w czasie którego dokonano zmian w zarządzie klubu. Łukasz Bielawski przestał być prezesem, a jego miejsce zajął Tomasz Salski, jeden z jego zastępców.

Nowy szef od razu musiał ruszyć do gaszenia piłkarskiego pożaru. I tym razem dużo poważniejszego niż znalezienie boiska do treningów. Trzeba bowiem sporządzić bilans otwarcia i - co najważniejsze - zlikwidować dziurę w klubowym budżecie. - Spokojnie, wszystko zmierza w dobrym kierunku - mówi Dariusz Lis, dyrektor marketingu ŁKS. - Nowy zarząd musi rozdać funkcje i przydzielić obowiązki. Wówczas dojdzie do podpisania kontraktu z trenerem i będzie można mocniej zadziałać na rynku transferowym.

Sztab trenerski na razie będzie pracować w dotychczasowym składzie. Jak się dowiedzieliśmy, pojawił się jednak pomysł, aby pierwszym szkoleniowcem został Marcin Pyrdoł, dotychczasowy asystent Wojciecha Robaszka. Dlaczego? Ponieważ Robaszkowi w prowadzeniu zespołu przeszkadza praca zawodowa, a po drugie - działacze szukają oszczędności. Na razie jednak pierwszym trenerem jest Robaszek, a Pyrdoł i Jakub Skrzypiec będą mu pomagać. Spekulowano też o możliwości zatrudnienia Ariela Jakubowskiego, który po sezonie odszedł z Ursusa Warszawa, ale jego przyjście do ŁKS jest niemożliwe, bowiem zastąpił Dariusza Banasika w Zniczu Pruszków.

Przed urlopami Robaszek wskazał kilku piłkarzy, którzy powinni pożegnać się z zespołem. W zamian oczekuje pozyskania bardziej kreatywnych graczy. - Na pierwszym treningu mają być wszyscy zawodnicy z ważnymi kontraktami. Ilu będzie nowych? To pytanie do działaczy - odpowiada Skrzypiec. I dodaje, że drużyna od razu zabiera się mocno do pracy.

Na szybkie decyzje odnośnie do wzmocnień, a tym bardziej na błyskawiczne podpisanie kontraktów nie ma co liczyć, choć na pierwszych zajęciach ma pojawić się nawet 20 nowych zawodników. W tej grupie będą m.in. Michał Michałek i Damian Bierzyński, którzy w minionym sezonie byli zawodnikami Sokoła Aleksandrów. Ponadto - jak już informowaliśmy - należy spodziewać się przyjazdu Jewhena Radionowa ze Świtu Nowy Dwór Mazowiecki i Arkadiusza Ciacha z Ursusa Warszawa. Ukrainiec w 24 meczach zdobył 13 bramek, a Ciach - 22. Ten drugi w składzie ma zastąpić Adama Patorę, który wkrótce na podpisać kontrakt z Polonią Warszawa. W klubie z al. Unii nie wykluczają także, że do drużyny dołączy stoper Michał Łabędzki, ostatnio gracz Sokoła.

Na razie - poza Brazylijczykiem Rodrigo, Aleksandrem Ślęczką i Fabianem Woźniakiem - nikt oficjalnie nie zdecydował się opuścić ŁKS. Z niezdecydowanymi zawodnikami mają być prowadzone rozmowy. Wiadomo też, że Arturem Golańskim zainteresowana jest Olimpia Grudziądz, a lider drugiej linii ŁKS w poprzednim sezonie zagrał nawet w sparingu pierwszoligowca. Do końca tygodnia powinniśmy się dowiedzieć również o przyszłości piłkarzy, którym kończą się wypożyczenia lub kontrakty. Stan kadrowy drużyny będzie w dużej mierze zależeć od remanentu w finansach. Po reformie rozgrywek III ligi budżet klubu musi mieć nie mniej niż dwa miliony złotych, jeśli ełkaesiacy mają realnie myśleć o awansie do II ligi.

Trener Robaszek opracował plan przygotowań do nowego sezonu. ŁKS ma trenować wyłącznie na własnych obiektach, a poza zajęciami ma być tygodniowe zgrupowanie dochodzące oraz sześć sparingów. Spotkania kontrolne zespół rozpocznie 6 lipca, kiedy o godz. 16 zmierzy się na wyjeździe z PGE GKS Bełchatów.