Rewolucja w ŁKS przed nowym sezonem III ligi

Marcin Pyrdoł został nowym trenerem ŁKS. Pomagać mu będą Jacek Jankowski i Jakub Skrzypiec. Z kolei nowym dyrektorem sportowym w klubie został Krzysztof Przytuła
Jeszcze do niedawna wszystko wskazywało na to, że ŁKS w trzeciej lidze wciąż prowadzić będzie Wojciech Robaszek, który w poprzednim sezonie zastąpił Roberta Szwarca. Ale i Robaszek doczekał się następcy. Teraz drużynę poprowadzi Marcin Pyrdoł, dotychczasowy asystent Robaszka. - Z Wojtkiem zawarliśmy umowę, że będzie z nami tylko do końca sezonu - tłumaczył Tomasz Salski, prezes ŁKS.

Pomagać Pyrdołowi będą Jacek Jankowski i Jakub Skrzypiec. Pierwszy będzie jednocześnie trenerem drużyny grającej w Centralnej Lidze Juniorów. Jankowski jeszcze nie tak dawno współpracował w Widzewie z Włodzimierzem Tylakiem.

Sztabowi szkoleniowemu pomagać ma Krzysztof Przytula, który w ŁKS będzie pełnił rolę dyrektora sportowego. To komentator sportowy i były trener m.in. Widzewa (jako asystent Wojciecha Stawowego). - Powstanie komitet transferowy - zapowiada Przytuła. - W jego składzie będą najważniejsi ludzie w klubie, którzy będą wspólnie decydować o sprawdzeniu konkretnego zawodnika, a następnie o jego zatrudnieniu.

Na razie większość z zaproszonych na wczorajsze testy graczy przyjechała na zaproszenie Przytuły. Po boisku biegało ponad dziesięciu nowych zawodników. Trudno powiedzieć, którzy z nich będą grać w drużynie z al. Unii. Na treningu byli m.in. Damian Guzik i Mateusz Gamrot (Hutnik Kraków), Jakub Nowak (Zagłębie Lubin), Daiji Kimura (Broń Radom), Krzysztof Ganczarczyk (Odra Opole), Jakub Cesarek (Pogoń Grodzisk Mazowiecki), Adrian Pluta (Raków Częstochowa) oraz trzech młodzieżowców z akademii piłkarskiej z Wrocławia. - Chcemy mieć czyste sumienie i sprawdzić kilku graczy, aby wybrać najlepszych - tłumaczy Salski, poirytowany ciągłym wypytywaniem o wzmocnienia. - Proszę mi uwierzyć, że mamy dwa mocne nazwiska, ale zostaną ogłoszone dopiero wtedy, kiedy podpiszemy kontrakty - argumentuje prezes.

Dodaje, że trener Pyrdoł w najbliższych dniach przetestuje ponad 20 zawodników.

Zgodnie z naszymi zapowiedziami na zajęciach zabrakło Adama Patory, najskuteczniejszego ełkaesiaka w poprzednim sezonie. - Chciałbym zdemontować plotkę, jakoby Adam miał zostać zawodnikiem Polonii Warszawa - tłumaczył wczoraj menedżer piłkarza. - Jeżeli znajdzie nowy klub, na pewno od razu o tym poinformujemy.

Był za to Artur Golański, który w ubiegłym tygodniu zagrał w meczu kontrolnym Olimpii Grudziądz. - Doszliśmy z Arturem do porozumienia i z nami zostaje - deklaruje Salski.

Nowy zarząd ŁKS, który od wczoraj pracuje w czteroosobowym składzie, bo został do niego włączony Dariusz Łyżwa, przedsiębiorca z branży paliwowej, czekają teraz bardzo trudne dni. Przede wszystkim trzeba znaleźć 1,7 mln zł, bo tyle ma wynosić budżet klubu na nadchodzący sezon. Co ciekawe, działacze postawili siebie bardzo ambitny plan, bo w klubowej kasie mam być o 300 tysięcy więcej niż dotychczas. Ponadto muszą dojść do porozumienia nie tylko z nowym zawodnikami, ale także z piłkarzami, którym kończą się umowy. Jak choćby z Pawłem Pyciakiem czy Michałem Kołbą, za którego SMS Łódź za transfer definitywny chce podobno aż 20 tysięcy złotych.

W planie są także rozmowy z szefami spółki miejskiej MAKiS w sprawie renegocjacji warunków wynajmu stadionu na mecze i treningi. - O nazwiskach nie ma sensu mówić, bo to, co powiem dziś, jutro może już być nieaktualne - zastrzega się Salski. To nie koniec agendy na najbliższe dni zarządu, bo wciąż trwają rozmowy ze sponsorami. Szkoły Cosinus i firma Bomba Shop zadeklarowały podwyższenie umów sponsorskich. Z klubem zostaje także firma Tomadex, która od wielu lat wspomaga ŁKS. Ostatnio zakupiła autokar marki MAN, którym będą podobno jeździli piłkarze na mecze wyjazdowe.

W środę o godz. 16 piłkarzy ŁKS czeka pierwszy sprawdzian. Na wyjeździe zagrają z GKS Bełchatów.