Sport.pl

Huragan Wołomin - ŁKS 0:0. ŁKS stracił dwa punkty

Mimo wielkiej przewagi przez 90 minut ŁKS nie zdołał strzelić gola w pierwszym meczu nowego sezonu w III lidze.
Dla podopiecznych trenera Marcina Pyrdoła miała to być spokojna inauguracja. Huragan Wołomin to przecież beniaminek, którego po stracie głównego sponsora (SKOK Wołomin) nie stać nawet na odkupienie swojego zawodnika Rafała Barzyca. Mimo to kandydata do awansu odesłał do domu tylko z jednym punktem. - To był szybki, fizyczny mecz. Przed jego rozpoczęciem remis z ŁKS wziąłbym w ciemno. Wynik jest w pełni zasłużony dla obu stron, choć to łodzianie przeważali, stąd u nich chyba niedosyt, bo pokusić się mogli nawet o komplet punktów, ale do domu wrócili z jednym - podsumował Andrzej Greloch, trener beniaminka, który awans zapewnił sobie w barażu z Victorią Sulejówek.

Łodzianie dokonali sporej sztuki, bo stracili punkty z drużyną, która miała zaledwie jedną klarowną okazję do strzelenia gola. I do tego stworzoną po błędzie łódzkiego bramkarza, który próbując wybić piłkę, trafił w rywala. Gdyby Łukasz Choiński zachował więcej spokoju, mógłby wpisać się na listę strzelców. Przez niemal całe spotkanie było widać, że beniaminka zadowala remis. Andrzej Prawda, były trener Huraganu, wcześniej m.in. związany z ŁKS, uważa, że przy lepszej skuteczności łodzian gospodarze nie mieliby szans na punkt. - Kompletny brak koncepcji, pasywność, brak współpracy to główne grzechy gości - ocenił łódzką drużynę.

W ŁKS wystąpiło pięciu nowych zawodników, lecz tak naprawdę tylko Jewhen Radionow, Michał Michałek i Łukasz Kopka pokazali, że na razie są wzmocnieniem. Radionow przy lepszym wsparciu kolegów, czyli dokładniejszych zagraniach, potrafi zaleźć za skórę każdemu obrońcy i bramkarzowi. Ukrainiec walczył za dwóch, kilka razy groźnie strzelał. Michałek to kolejny gracz, który był mocno zmobilizowany, choć ostatnio więcej czasu poświęcał na podróże niż na treningi. Jego zagranie w drugiej połowie do Rodionowa było świetne, lecz bramkarz obronił. - Liczę na Michała, że wkrótce da nam jakość - komentował Pyrdoł. Poprawnie zagrał także Kopka na lewej stronie boiska. To pomocnik niegdyś ocierający się o pierwszy zespół Lechii Gdańsk. Dwójka pozostałych debiutantów spisała się poniżej oczekiwań. Maksym Kowal był nieskuteczny i miał sporo strat, a Mateusz Gamrot częściej zagrywał piłkę w poprzek boiska niż do przodu, przez co spowalniał akcje.

ŁKS atakował przez cały mecz, jednak bez efektu. - Może przeciwnik chciał, aby tak było. Ileż to razy zakotłowało się w polu karnym gospodarzy, ale zawsze jednak ktoś zablokował strzał albo wyżej wyskoczył do dośrodkowania - odpowiada Grzegorz Wesołowski, trener Lechii Tomaszów, który oglądał mecz w Wołominie.

W doliczonym czasie cała ekipa ŁKS zerwała się z ławki rezerwowych, żądając podyktowania rzutu karnego za zagranie ręką jednego z obrońców. Nic nie wskórali, bowiem sędzia nie widział nieprzepisowego zagrania.

W łódzkiej drużynie brakowało jednej z najważniejszych postaci w poprzednim sezonie - Artura Golańskiego, leczącego uraz pachwiny. Trener Pyrdoł liczy, że w poniedziałek Golański wróci do treningów. Jednak podobny uraz eliminuje teraz z gry Przemysława Kocota, najlepszego z pomocników. Doświadczony zawodnik nabawił się kontuzji pod koniec meczu w Wołominie.

W drugiej kolejce ŁKS zagra na swoim stadionie z Ruchem Wysokie Mazowieckie (w niedzielę o godz. 17).

<b>Huragan Wołomin - ŁKS 0:0 </b>

Huragan: Derejko - Koza, Moryc, Górski, Ławcewicz - Tokaj, Woźniak (87. Lewicki), Wielądek, Wróblewski (68. Jasiński) - Choiński (80. Ndakiza), Dukalski (78. P. Nowacki).

ŁKS: Kołba - Pyciak, Ślęzak, Cichowlas, Rozmus - Kacela (70. D. Nowacki), Gamrot (77. Sarafiński), Kocot (88. Bryła), Kowal (62. Michałek), Kopka - Radionow.

Więcej o:
Komentarze (19)
Huragan Wołomin - ŁKS 0:0. ŁKS stracił dwa punkty
Zaloguj się
  • podpaska2013

    Oceniono 23 razy 7

    @saymon1908
    Mistrzu jesteś! Ratujesz honor naszego ŁKS-u! Nasz nauczycielu z trenerem poczekajmy do 5 kolejki, u nas jest zwyczaj zwalniania właśnie po niej. Tu się z Tobą stanowczo nie zgadzam, wybaczysz? Mistrzu czy począwszy od nas a na działaczach kończąc wszystko w naszym klubie jest tak jak powinno być? To już 3 rok w tej III lidze i nic nie idzie do przodu. Mistrzu prowadź!

  • widzewiak1974

    Oceniono 22 razy 6

    Saymon przyznał się do kontaktów z milicja a teraz oficjalnie pisze ze dał dupy he he. Konfitura i pedalisko

  • podpaska2013

    Oceniono 21 razy 5

    @saymon1908
    Szymonie nauczycielu młodych kibiców EŁKSY a gdybyś Swój czas który wkładasz w działalność na tym forum przeznaczył na działalność dla naszego klubu na innym 'polu' to czy nie byłoby to z korzyścią dla Niego? Szymonie jesteśmy z Tobą, cała społeczność naszego klubu wsłuchuje się w to co powiesz. Prowadź!

  • dicksalomon

    Oceniono 18 razy 4

    Redaktorze łks nie stracił 2 pkt tylko zyskał 1 i jest to wielki sukces. Wiat akademia piłkarska nasza mała osiedlowa duma.

  • wielki-widzew

    Oceniono 18 razy 4

    www.90minut.pl/liga/0/liga8739.html

    AVE WIELKI WIDZEW!

  • widziewiacz

    Oceniono 11 razy 3

    Dlaczego lks niewygral ............bo jest cienki,wsumie to nieistotne,nie ma kibiców, niema stadionu,niema pieniędzy .....dożo i długo by pisać niezadawajcie głupich pytań

  • fulko_de_lorche

    Oceniono 8 razy 2

    sajmon (na pierwszym planie - z tyłu jego sympatia) www.fotosik.pl/zdjecie/5b76edc3daad3d36

  • sajmon1909

    Oceniono 8 razy 2

    błąd w artykule, aż kole w oczy...
    ŁKS stracił trzy punkty, bowiem piłkarze z Łomży przegrali swój pierwszy mecz.
    Gdyby nie klub z Łomży i notoryczne mylenie go z jakąś amatorską akademią, apewsiórki zapłakałyby się na śmierć z braku zainteresowania.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX