MKS EŁK - ŁKS 1:2. ŁKS mocno naciska na lidera

ŁKS nie zwalnia tempa w trzeciej lidze. Choć stracił pierwszego gola w tym sezonie, wygrał już piąty mecz!
Już na początku spotkania przerwana została imponująca seria Michała Kołby, który przez 459 minut zachowywał czyste konto. Pokonał go strzałem z daleka Michał Hriszko, najaktywniejszy zawodnik MKS. - Stracona bramka nas obudziła. Zespół szybko się podniósł i doprowadził do remisu. Dalej graliśmy to, co wcześniej sobie założyliśmy - komentował trener Marcin Pyrdoł. Pierwszy groźny atak jego drużyny zakończył się skutecznym strzałem głową Jakuba Nowaka.

Szybkie wyrównanie pozwoliło uporządkować grę łodzian. Ich akcje były bardziej przemyślane, a szczególnie aktywni byli Patryk Bryła i Kamil Rozmus. Ten ostatni miał niezłą okazję, jednak bramkarz MKS nie dał się zaskoczyć. Do przerwy żadnej ze stron nie udało się już stworzyć dogodnej bramkowej. Tuż po zmianie stron łodzianie rozegrali najładniejsza akcję meczu: po silnym i dokładnym zagraniu Pawła Pyciaka Artur Golański z bliska strzelił drugiego gola. Później ełkaesiacy nie stworzyli żadnej klarownej sytuacji do zdobycia bramki.

ŁKS znów zagrał skutecznie w obronie. Zdaniem Pawła Sobolewskiego, drugiego trenera gospodarzy, ŁKS to jeden z kandydatów do awansu. Z sześciu drużyn, które do tej pory widział były piłkarz Jagiellonii i Korony Kielce, łodzianie byli jedną z ciekawszych w trzeciej lidze. Najbardziej spodobała mu się gra Golańskiego. W ekipie gospodarzy dobrze zagrał Paweł Adamiec, były zawodnik m.in. SMS Łódź, GKS Bełchatów oraz uczestnik mistrzostw świata do lat 20 w Kanadzie, w których występował m.in. z Grzegorzem Krychowiakiem i Wojciechem Szczęsnym.

Przed spotkaniem spekulowano, że ewentualna porażka będzie oznaczać koniec pracy trenera Piotra Zajączkowskiego, dlatego jego podopieczni starali się ze wszystkich sił, żeby doprowadzić do remisu. Byli jednak bezradni.

Przed ŁKS teraz znacznie trudniejsze zadanie, bo w niedzielę na stadion przy al. Unii przyjedzie lider grupy I trzeciej ligi Finishparkiet Drwęca Nowe Miasto Lubawskie, który do tej pory nie stracił punktu. Piłkarze Drwęcy w sześciu meczach strzelili 20 goli, a łodzianie - stracili zaledwie jednego.

MKS Ełk - ŁKS 1:2 (1:1)

Gole: Hryszko (9.) - Nowak (11.), Golański (50.)

MKS: Muzyk - Finfando, Porębski (17. Adamiec ), Kuriata, Berezowsky, Gryko (54. Świderski), P. Malinowski, Atanackowić (81. Rosoliński ), M. Malinowski, Hryszko (79. Jambrzycki) - Tuttas.

ŁKS: Kołba - Pyciak, Juraszek, Ślęzak, Rozmus - Nowak (58. Nowacki), Kocot, Bryła (66. Gamrot), Golański (78. Kowal), Kopka - Radionow (87. Sarafiński).