Sport.pl

Gwiazdę ŁKS Commercecon skusiła włoska potęga. I ją wykupiła

Przyjście Agaty Witkowskiej do ŁKS Commercecon był hitem transferowym klubu. Ostatecznie libero reprezentacji Polski nie zagra w łódzkim klubie, a we włoskim Busto Arsizio
Transfer Witkowskiej (dawniej Durajczyk) ŁKS Commercecon długo trzymał w tajemnicy. Libero reprezentacji Polski pojawiła się dopiero na pierwszym treningu zespołu w okresie przygotowawczym. Siatkarka dużo czasu w Łodzi jednak nie spędziła, bowiem wyjechała na zgrupowanie reprezentacji Polski. Do ŁKS miała wrócić tuż przed sezonem Orlen Ligi, bowiem kadrę czekają kwalifikacje do mistrzostw Europy. - Agata to klasowa zawodniczka, myślę, że niejeden zespół w ekstraklasie widziałby ją w swoich szeregach - komentował transfer Hubert Hoffman, prezes łódzkiego klubu.

I wykrakał. Podczas gdy Witkowska walczyła o miejsce w składzie z Agatą Sawicką, drugą libero reprezentacji, otrzymała propozycję gry we włoskim Unendo Yamamay Busto Arsizio. To uznana drużyna, która na swoim koncie ma sukcesy nie tylko na krajowym podwórku, ale także w europejskich pucharach. Gra w takim zespole to prestiż, tym bardziej, że liga włoska jest jedną z najlepszych na świecie. Nie trzeba wyrokować, że gdyby Witkowska otrzymała ofertę z Busto przed propozycją ŁKS Commercecon, prawdopodobnie wybrałaby grę na południu Europy. Tyle że dopiero teraz kontuzji nabawiła się nominalna libero Ilari Spirito i włoski klub szukał dla niej zastępstwa. W grę wchodziły wspomniana Witkowska oraz Debby Stam-Pilon. Transfer Polki był bardziej prawdopodobny, bowiem z Holenderką Busto nie porozumiało się pod względem finansowym. - Nie mogę niczego komentować, dlatego dziękuję za telefon - powiedziała nam we wtorek Witkowska i się rozłączyła.

To jednak nie takie proste. Witkowska podpisała już kontakt z ŁKS Commercecon, dlatego aby zmienić klub, musiała go rozwiązać. A łódzka drużyna wcale nie musiała się zgodzić na taki scenariusz. Skusić mogły m.in. duże pieniądze, a tych w Busto Arsizio nie brakuje. - Agata dostała dobrą propozycję i bardzo chciała tam przejść - mówi Hoffman. - Włosi też chcieli ją wykupić. Wiadomo, że ja wolałbym jej nie puścić ze względów sportowych, ale z niewolnika nie ma pracownika. Nie oszukujmy się: Busto będzie dla niej dużo lepszą drużyną, a gra w takim zespole to nobilitacja.

Transfer Witkowskiej do Włoch oznacza także zastrzyk finansowy dla łódzkiego klubu. - Oczywiście za darmo nie chcieliśmy jej puścić - zaznacza Hoffman. - Pieniądze nie są jednak najważniejsze. Konsultowaliśmy to m.in. z trenerem kadry Jackiem Nawrockiem i musieliśmy podjąć decyzję zbiorczą. Ważny jest też rozwój zawodniczki. Czy dobrze wyszło, że wcześniej podpisaliśmy z nią kontrakt? W zasadzie wolałbym uniknąć tej sytuacji.

Witkowska podpisze kontrakt z Busto na sezon. - Wiedzieliśmy, że Agata ma ważny kontrakt z ŁKS, ale prezes klubu postąpił elegancko i pozwolił jej na rozwój. Dlatego zgodził się na transfer - mówi Roberto Mogentale, menedżer zawodniczki. - Przyznam, że sporo rozmawialiśmy na temat tego transferu, ale doszliśmy do porozumienia i obie strony będą zadowolone. Ten transfer wyszedł w ostatnich dniach, a po konktuzji Spirito Agata okazała się pierwszym wyborem Busto.

W związku z odejściem Witkowskiej, łódzki klub szuka zawodniczki, która poprawi przyjęcie zespołu, bowiem w tym Hoffman wcześniej upatrywał słabszy punkt ŁKS. - Na pewno zostanie z nami Izabella Szyjka, ale szukamy siatkarki na pozycję libero lub przyjmującej - kończy.

Więcej o: