Sokół Ostróda - ŁKS 0:1. Kolejna zabójcza końcówka ŁKS

Trafienie Maksyma Kowala w ostatniej minucie dało ŁKS trzy punkty w meczu z Sokołem Ostróda
Kowal już po raz drugi zapewnił ŁKS trzy punkty w ostatnich minutach spotkania. W niedawnym meczu z Huraganem Morąg zdobył zwycięskiego gola w 89. min. Tym razem pokonał bramkarza minutę później, a asystę zaliczył Jewhen Radionow. Kowal wyprzedził obrońcę i strzałem z pola karnego trafił do siatki. Był to pierwszy celny strzał lidera na bramkę.

Przełomowe znaczenie miała 85. minuta, kiedy na boisku doszło do starcia między Radionowem a Adrianem Wróblewskim. Gracz Sokoła upadł i przytrzymywał piłkę. Ełkaesiak odepchnął go, na co zawodnik z Ostródy zareagował próbą uderzenia rywala. Sędzia pokazał obu zawodnikom żółte kartki, a że dla kapitana Sokoła było to drugie upomnienie, więc opuścił boisko. Łodzianie wykorzystali przewagę liczebną, uzyskując jeszcze większą przewagę.

Wcześniej mecz nie był porywający. Gospodarze grali pressingiem, nie pozwalając łodzianom na rozgrywanie akcji. Ełkaesiacy długo rozgrywali piłkę, ale niewiele z tego wynikało. Po przerwie Sokół już nie grał z taką determinacją i lider miał kilka szans. W 48. min z daleka strzelał Artur Golański. Jeszcze lepszą okazję goście mieli w 56. min, kiedy po zagraniu Łukasza Kopki w pole karne Radionow nie sięgnął piłki.

Wygrana sprawiła, że ŁKS umocnił się na pierwszym miejscu w tabeli i ma już trzy punkty przewagi nad Finishparkietem Drwęcą Nowe Miasto Lubawskie, który zremisował z Huraganem Morąg. Niespodziewanie wysokiej porażki doznała Lechia Tomaszów, przegrywając u siebie z rezerwami Legii 1:4.

Sokół Ostróda - ŁKS 0:1 (0:0)

Gol: Kowal (90.)

Kołba - Pyciak, Ślęzak, Juraszek, Rozmus - Nowak (86. Nowacki), Kocot (89. Sarafiński), Bryła (65. Gamrot), Golański (73. Kowal), Kopka - Radionow

Więcej o: