Pomocnik Sokoła o meczu z ŁKS: "Remis byłby sprawiedliwy"

- Zwycięstwo łodzian jest trochę niezasłużone, bo bezbramkowy remis byłby wynikiem sprawiedliwym - ocenia Michał Danilczyk, pomocnik Sokoła Ostróda.
27-letni Michał Danilczyk, pomocnik Sokoła Ostród,a najbardziej dał się we znaki drużynie z al. Unii. Należał do najbardziej walecznych zawodników, o czym boleśnie mógł się przekonać m.in. Patryk Bryła. Po meczu Danilczyk przyznał, że remis byłby najbardziej sprawiedliwym wynikiem. - W pierwszej połowie ŁKS prowadził grę, a z kolei Sokół starł się czekać na 30 metrze boiska na swoje okazje, aby wyprowadzić skuteczną kontrę. Uważam, że wówczas groźnie kontrowaliśmy, ale już druga połowa była pod wyraźne dyktando łodzian. Czasami trudno było nam wymienić nawet jedno celne padania. Uważam, że zwycięstwo łodzian jest trochę niezasłużone, bo bezbramkowy remis byłby wynikiem sprawiedliwym - ocenia pomocnik Sokoła.

Piłkarz dodaje, że czerwona kartka dla kapitana miała spory wpływ na wynik meczu. - Wywiązała się niepotrzebna szarpanina przy ławkach rezerwowych. Nie chcę oceniać czy decyzja sędziego była słuszna, czy nie. Kara dla Adriana Wróblewskiego wytrąciła nas niestety, z równowagi. Musieliśmy szybko zmienić taktykę, przemeblować ustawienie na boisku, ale taktyka i ustawienie się nam się posypało. I w konsekwencji stracona bramka. Pod koniec spotkania także zabrakło nam sił, bo jak przez całe spotkanie mocno pracuje w defensywie to z każdą minuta nogi traciły moc. Do tego mieliśmy w tym tygodniu także trudne spotkanie pucharowe. To wszystko się nałożyło na końcowy wynik - uzupełnia Danilczyk.

Przed sezonem Sokół Ostróda był typowany do walki o awans. - Mamy nowy zespół, nowego trenera, po woli się jednak zgrywamy, ale jak widać po ostatnich wynikach ciężko to nam idzie - przyznaje pomocnik. Jego zdaniem ŁKS na tle innych, dotychczasowych rywali gra fajna piłkę, w składzie posiada kilku zawodników, którzy wcześniej grali w wyższych ligach i to było widać na boisku, dlatego jest jednym z faworytów do wygrania trzeciej ligi - kończy Danilczyk.