Trener ŁKS czeka na Sokoła Aleksandrów

W niedzielę piłkarzy ŁKS czeka trudne zadanie, bo na stadion przy al. Unii przyjedzie Sokół Aleksandrów, niepokonany od czterech kolejek
Przewaga ŁKS nad Finishparkietem Drwęcą Nowe Miasto Lubawskie wynosi trzy punkty, a od meczu z rezerwami Jagiellonii Białystok łodzianie kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. W ostatnim meczu u siebie właśnie pokonali Finishparkiet 3:0, stąd różnica w tabeli.

Przed meczem z Sokołem (niedziela, godz. 16) z łódzkiego klubu dochodzą niezbyt optymistyczne wieści. - W czasie meczu z Sokołem Ostróda Jakub Nowak doznał bolesnej kontuzji, dlatego jego występ stoi pod znakiem zapytania - informuje Marcin Pyrdoł, trener ŁKS. Nowak do jeden z podstawowych zawodników drużyny z al. Unii, który jesienią w siedmiu spotkaniach strzelił dwa gole. Poza tym Michał Michałek jest w słabszej formie, a przecież dla niego właśnie spotkanie z Sokołem ma prestiżowy wymiar, ponieważ był jego zawodnikiem, a w poprzednim sezonie strzelił 17 goli. Nie błyszczy także Artur Golański, dlatego przed niedzielnym meczem trener Pyrdoł ma twardy orzech do zgryzienia, jeżeli chodzi o zestawienie drugiej linii. - Kadrę meczową podam po ostatnich zajęciach, aby nie ułatwiać sprawy naszym rywalom - tłumaczy Pyrdoł.

- Ostatnie spotkania z drużynami, które nas wyprzedzały, pozwalają spoglądać z optymizmem na kolejne - przyznaje Kupka. Według niego zespół pokazał, że ma charakter, że potrafi grać z zębem. - Podejrzewam jednak, że to może być trudny mecz niedzielny, ale z drugiej strony, wierzę, że potwierdzimy rosnącą formę na stadionie przy al. Unii - uważa Kupka.