Marcin Pyrdoł, trener ŁKS po meczu ze Świtem: "Przyjmujemy wynik z pokorą"

- Gdy nie strzela się gola w takich sytuacjach, nie można wygrać meczu - przyznaje Marcin Pyrdoł, trener LKS
Po meczu Świt Nowy Dwór Mazowiecki - ŁKS trener łodzian Marcin Pyrdoł na pytanie, czy to jest cenny punkt, czy strata dwóch odpowiedział, że trzeba szanować zdobycz. - Uważam, ze do przerwy była wyrównana gra, a po zmianie stron weszliśmy już na swój poziom. Wówczas zagraliśmy zdecydowanie lepiej. Szkoda tylko sytuacji, które stworzyliśmy, gdyż mieliśmy naprawdę trzy dogodne okazje bramkowe. W jednej sytuacji obrońca wybił piłkę z linii bramkowej, ale gdy nie strzela się gola, nie można wygrać. Punkt zdobyty ze Świtem przyjmujemy z pokorą, ale za to cieszy kolejny mecz bez straty gola - mówi Pyrdoł. -

Po przerwie gra łodzian wyglądała lepiej, gdy Paweł Pyciak zagrał znów na swojej prawej, a Damian Guzik na lewej stronie boiska. - Dlatego w przerwie dokonaliśmy korekty - przyznaje.

Dodaje, że Artur Golański nieco słabiej wypadał, niż do tej pory, dlatego został zmieniony. - Musi poprawić grę i będzie znów dobrze. Za nami kilka kolejek, dlatego trenerzy rywali przeanalizowali naszą grę, dlatego nie było w meczu zbyt dużo zaskoczeń, ani z naszej strony, ani ze strony przeciwnika - kończy Pyrdoł.