ŁKS szykuje się do derbów z Widzewem. Będzie komplet widzów?

Kibice w Łodzi odliczają dni do derbów pomiędzy ŁKS a Widzewem. Działacze klubu z al. Unii poinformowali, że spotkanie obejrzy ponad pięć tysięcy widzów.
Ostatnie derby Łodzi rozegrano ponad cztery lata temu. na stadionie przy al. Unii padł wówczas remis 1:1, a gole strzelali Marek Saganowski i Marcin Kaczmarek. Kibice obu drużyn długo czekali na powrót jednego z piłkarskich klasyków, ale się doczekali. 63. derby Łodzi odbędą się 16 października na nowym stadionie ŁKS, na szczeblu III ligi.

Spotkanie będzie mogło obejrzeć na żywo maksymalnie 5,1 tysiąca kibiców. W tej grupie nie będzie jednak fanów gości. Prezes ŁKS Tomasz Salski podkreśla, że mimo usilnych działań przed sezonem, klub nie otrzymał pozytywnej opinii policji na temat bezpieczeństwa na sektorze przeznaczonym dla przyjezdnych. To oznacza, że w rundzie jesiennej na mecze na stadion przy al. Unii nie mogą wejść zorganizowane grupy kibiców drużyn gości.

Nie jest też zaskoczeniem, że tegoroczne derby otrzymały status spotkania o podwyższonym ryzyku. - Będzie więc szereg uniedogodnień, bo otrzymaliśmy pewne zalecenia, których nasza firma ochroniarska musi przestrzegać. Proszę więc kibiców o wyrozumiałość - apeluje Salski. - Mecz cieszy się zainteresowaniem nie tylko wśród łodzian, ale nawet za granicą. Na mecz chcą akredytować się m.in. dziennikarze z Litwy czy Łotwy.

ŁKS już teraz szykuje się na ten wyjątkowy mecz, nie tylko od strony sportowej, ale również organizacyjnej. W środę klub zaprezentował specjalny strój, w których ełkaesiacy zagrają w meczu z Widzewem. - Cały strój będzie biały, bez czerwonych elementów, a Widzew zagra cały na czerwono - opisuje Salski. - Po prawie stronie koszulki będzie napis "derby 2016", a na spodenkach nazwa nowego sponsora.

Salski ma na myśli zakłady bukmacherskie forBET, które w maju otrzymały licencję na prowadzenie działalności w Polsce. Wprawdzie firma ma siedzibę w Warszawie, ale Robert Grzeszczyk, prezes Casino Games, właściciela marki, chce przyciągnąć do siebie nowych graczy właśnie poprzez ŁKS. Jak twierdzi, łódzki klub jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych w Polsce. Szef nowego sponsora zagwarantował ŁKS stałą kwotę wsparcie oraz dodatkowy procent, który będzie uzależniony od nowych graczy-kibiców ŁKS.

Prezes ŁKS ma lekkie obawy na skład drużyny na mecz derbowy. Co prawda przeciwko Widzewowi będzie mógł zagrać już Paweł Pyciak (z powodu nadmiaru żółtych kartek nie wystąpi w najbliższym meczu z Motorem Lubawa), ale na 16 października mogą jeszcze nie być gotowi Kamil Juraszek, Maksym Kowal i Michał Michałek, którzy narzekają na urazy.

Bilety na derby są już dostępne w klubie. W pierwszej turze sprzedawane są w pakiecie z wejściówkami na niedzielny mecz z Motorem Lubawa.