Derby Łodzi. Będzie komplet kibiców na meczu ŁKS z Widzewem

Wszystko wskazuje na to, że ŁKS sprzeda wszystkie bilety na niedzielny mecz z Widzewem. Derby Łodzi odbędą się już po raz 63.
Łódzcy kibice czekają na derby Łodzi od roku 2012, kiedy ŁKS i Widzew zmierzyły się w ekstraklasie. Wówczas na stadionie przy al. Unii padł remis 1:1, a gole zdobywali Marek Saganowski i Marcin Kaczmarek. Działacze ŁKS, który jest gospodarzem, przygotowali 5100 biletów na niedzielne spotkanie. Na stadionie nie będzie fanów Widzewa, bo klub z al. Unii nie ma zezwolenia na przyjmowanie zorganizowanych grup kibiców rywali. - Dlatego cala pula skierowana została do fanów naszego klubu - tłumaczy Dariusz Lis, dyrektor ŁKS. W środę do sprzedaży trafiło ostatnie 800 wejściówek. - Zainteresowanie biletami jest ogromne, dlatego należy się spodziewać, że lada moment zostaną sprzedane - ostrzega Lis. Dodaje, że to już ostatnia partia biletów. - Jedno jest pewne: w niedzielę będzie komplet widzów - zapowiada. Będzie to rekordowa frekwencja na meczu w III lidze.

Trener ŁKS Marcin Pyrdoł przyznaje, że jego drużyna będzie doskonale przygotowana do rywalizacji z Widzewem. Wiele wskazuje na to, że do dyspozycji szkoleniowca także będzie Kamil Juraszek, który ostatnio leczył uraz pachwiny. Ełkaesiacy przystąpią do gry z kompletem punktów u siebie i bez straconej bramki. W ostatniej kolejce pokonali Motor Lubawa 4:0, a po tamtym meczu Jewhen Radionow, strzelec dwóch goli dołączył do Daniela Mąki z Widzewa, na liście najlepszych strzelców. Obaj mają po sześć trafień.

Dla tych, którzy nie zdążyli kupić biletów, albo jako kibice Widzewa nie mogą być na stadionie, pozostanie transmisja w TVP3.