Marka Chojnackiego batalia o pracę

Od kilku dni spekuluje się, czy w przypadku porażki z Polonią Warszawa trener Marek Chojnacki straci pracę w ŁKS. Wystarczy, że piłkarze z al. Unii dziś wygrają, a spekulacje się skończą
Remis na inaugurację z Odrą Wodzisław i porażka z Cracovią spowodowały, że w klubie zrobiło się nerwowo. Na szczęście jednak niedawne rozmowy sztabu szkoleniowego z zarządem ŁKS nie przyniosły żadnych zmian. Chojnacki twierdzi, że skupia się tylko na pracy i ligowych meczach. - Nie chcę w ogóle komentować tych doniesień - ucina krótko. - Teraz chcę wygrać z Polonią i to jest najważniejsze. A na pewno czeka nas bardzo trudne zadanie, bo w Polonii gra kilku bardzo dobrych piłkarzy. Po fuzji klubu z Groclinem Grodzisk Wielkopolski to jeden z kandydatów do czołowych lokat w lidze.

Wiadomo już na pewno, że w sobotę nie wystąpi Adam Czerkas, którego z gry wyklucza kontuzja. Dlatego w ataku łodzian zagra zapewne Rafał Kujawa, chyba że Chojnacki zdecyduje się postawić na któregoś z dwójki pozostałych napastników. Dawid Jarka i Adrian Świątek są gotowi.

Jeśli chodzi o drugą linię, to trener ełkaesiaków ma kłopoty bogactwa. O dwa miejsce na skrzydłach rywalizuje trzech piłkarzy: Dariusz Stachowiak, Jakub Biskup i Nazad Assad. Po ostatnich treningach można wywnioskować, że Chojnacki postawi na dwóch pierwszych. W środku pola od pierwszej minuty powinien za to zagrać Paweł Drumlak, dotychczas jedynie rezerwowy. - W Krakowie po jego wejściu na boisko stworzyliśmy kilka bardzo groźnych akcji - argumentuje Grzegorz Wesołowski, asystent Chojnackiego. Drumlaka wspierać będzie Gabor Vayer, najbardziej wysunięty z pomocników.

Dla szkoleniowca ŁKS mecz z Polonią będzie miał szczególne znaczenie także z innego powodu. Przed sezonem otrzymał propozycję poprowadzenia stołecznej drużyny. Ale został przy al. Unii. - Z sentymentu - tłumaczy. Kilka dni później doszło jednak do fuzji Polonii z Groclinem, a trenerem drużyny został Jacek Zieliński, który pracował w Grodzisku Wielkopolskim. Polonia ma duże ambicje. Jej kadra oparta jest w głównej mierze na graczach Groclinu, ale działacze cały czas starają się o wzmocnienia. Niedawno do drużyny dołączył napastnik Krzysztof Gajtkowski, który ma za sobą występy w GKS Katowice, Lechu Poznań i Koronie Kielce. Z kolei wczoraj kontrakt z klubem podpisał stoper Łukasz Skrzyński, który przez ostatnie sześć lat występował w Cracovii. I nie jest wykluczone, że Skrzyński zadebiutuje w stołecznym zespole właśnie w sobotę.

Na inaugurację ligi Polonia zremisowała w derbach Warszawy z Legią, natomiast tydzień temu przegrała na własnym stadionie z Wisłą Kraków 0:2. Nieoficjalnie mówi się, że jeśli Polonia nie wygra z ŁKS, to piłkarze mogą zostać ukarani finansowo. Polonia ma więc o co grać.

Trener Zieliński zapowiada, że jego zespół zagra w Łodzi ofensywnie. Parę napastników tworzyć mają Daniel Mąka i Jacek Kosmalski. Ten drugi trafił do Polonii właśnie z ŁKS. Przy al. Unii nie wystąpią za to kontuzjowany Igor Kozioł oraz Radosław Majdan i Piotr Świerczewski, którzy niedawno w Mielnie pobili się z policją.

Prawdopodobny skład ŁKS: Wyparło - Freidgeimas, Mowlik, Adamski, Marciniak - Biskup, Kascelan, Drumlak, Vayer, Stachowiak - Kujawa