Ełkaesiacy rozstrzelali Ner

Piłkarze ŁKS zamiast trenować, rozegrali sparing z najsłabszym zespołem klasy okręgowej. - Generalnie ostatnio nie gramy źle, ale przed tak ważnym meczem chcieliśmy zagrać ze słabszym rywalem, aby piłkarze się odblokowali - tłumaczy Marek Chojnacki, trener łodzian.
Obiecująco wypadł sprawdzian łodzian przed sobotnim meczem z Górnikiem Zabrze. Rywalem łodzian był Ner Poddębice, który z 14 spotkań ligowych wygrał jedno i dwa zremisował. Trener Chojnacki spotkania z Nerem obserwował pod kątem znalezienia następców Mladena Kaszczelana i Dawida Jarki, z których nie będzie mógł skorzystać w sobotę. - Mam kilka wariantów, ale na razie zachowam je dla siebie - mówi tajemniczo.

Pierwsi gola zdobyli jednak gospodarze. Bramka była niemal kopią straconej z Piastem Gliwice. Adrian Woźniczka nie upilnował Wojciecha Zadworskiego, którzy strzałem głową pokonał Bogusława Wyparłę. Później było już zdecydowanie lepiej, a po dwa trafienia Rafała Kujawy i Wahana Geworgyana chyba spowodowały, że obaj w meczu z Górnikiem zagrają w podstawowej jedenastce. Pochlebne recenzje zebrali również Jakub Biskup i Kamil Bartosiewicz, który wniósł sporo ożywienia do gry zespołu. Największym pechowcem był Adam Czerkas, który miał aż pięć sytuacji bramkowych.

W spotkaniu nie zagrali kontuzjowany Gabor Vayer oraz Jarka i Kaszczelan.

Ner Poddębice - ŁKS 1:5 (1:3)

Gole: Zadworski (19.) - Kujawa (27, 29), Geworgyan (43, 87.), Mowlik (74, karny)

ŁKS: Wyparło - Woźniczka, Ognjanović, Adamski (46. Mowlik), Marciniak - Geworgyan, Leszczyński (46. Drumlak), Haliti, Biskup (46. Stachowiak) - Kujawa (46. Barosiewicz), Czerkas.