ŁKS jedzie do Wodzisławia po komplet

Dla walczących o utrzymanie piłkarzy ŁKS każdy kolejny mecz będzie najważniejszy - pierwszy z nich w niedzielę z Odrą. - Nie będziemy nastawiać się na remis. Trzeba bić się o zwycięstwo - mówi trener Grzegorz Wesołowski.
W porównaniu z rundą jesienną, w kadrze ŁKS doszło do wielu zmian. Niemal w komplecie została wymieniona linia obrony, w pomocy pojawiło się trzech nowych graczy, a o miejsce w ataku rywalizuje aż czterech zawodników. - To było moim celem, aby była rywalizacja na każdej pozycji - tłumaczy Wesołowski. Dotychczas podstawowi gracze - Dejan Ognjanović, Labinot Haliti, Rafał Kujawa i Jakub Biskup - mogą mieć kłopoty, aby znaleźć się w wyjściowej jedenastce.

Ale forma łodzian jest wielką niewiadomą. Podczas zimowych przygotowań podopieczni trenera Wesołowskiego nie zmierzyli się z żadnym silnym rywalem, nie rozegrali też żadnego meczu na trawiastych boiskach. Trudno też liczyć na zgranie zespołu, bo w tym tygodniu dołączyło do niego dwóch zawodników - Piotr Świerczewski i Tadas Papeckys - którzy w Wodzisławiu prawdopodobnie zagrają od pierwszej minuty. - Może i nie jesteśmy odpowiednio zgrani, ale wierzę w doświadczenie moich graczy - zapewnia trener łodzian.

Do Wodzisławia, gdzie łodzianie udadzą się w sobotę po południu z przystankiem na trening w Gutowie Małym, Wesołowski zabrał osiemnastu zawodników. Ich zadaniem będzie zdobycie kompletu punktów. - Znam doskonale słabe i mocne strony Odry i dlatego nie obawiam się niedzielnej konfrontacji - zapewnia szkoleniowiec.

Wodzisławianie są wyżej w tabeli od łodzian, na koncie mają jeden punkt więcej. - Komplet punktów w Wodzisławiu sprawi, ze do kolejnych spotkań przystąpimy już bez tak wielkiej presji - dodaje Wesołowski.

Niedzielny rywal łodzian dopiero kilka dni temu wrócił ze zgrupowania w Turcji. Zimą do drużyny dołączyło dziesięciu zawodników, m.in. Marcin Wodecki (Górnik Zabrze), Piotr Bagnicki (Kmita Zabierzów), Słowak Jaroslav Machovec (FC Aiya Napa) i młodzieżowy reprezentant Litwy Deivydas Matulevicius (FC Wilno), który w ubiegłym roku był blisko podpisania kontraktu z ŁKS, ale nie przekonał wtedy do siebie ówczesnego trenera Marka Chojnackiego.

Jesienny mecz łodzian z Odrą zakończył się bezbramkowym remisem. Z tamtego składu zaledwie czterech zawodników (Bogusław Wyparło, Marcin Adamski, Mladen Kaszczelan i Paweł Drumlak) ma teraz szanse ponownego występu. Natomiast dla Marcina Smolińskiego i Biskupa wyjazd do Wodzisławia będzie podróżą sentymentalną. Obaj grali w Odrze.

Prawdopodobny skład ŁKS: Wyparło - Radżius, Adamski, Hajto, Papeckys - Geworgyan, Kaszczelan, Drumlak, Świerczewski, Smoliński - Czerkas.